Jarosław Niemądry

Gowin – piękny przykład politycznej lilii,

tęskni do wyborów jak karp do Wigilii.

Wierzy, że wybierze go lud, oczywiście

jeśliby się znalazł na właściwej liście.

Rozsiadł się więc niby przedni orzeł w gnieździe,

toczy wkoło wzrokiem – patrząc, kto go weźmie.

Lecz Konfederacja nawet nie wysłucha.

PSL-u przyszłość i bez niego krucha.

Od strony Hołowni ofert nie usłyszy.

Lewica? Musiałby zawrzeć ślub z Senyszyn.

Wrócić do Platformy – ma to raczej z głowy.

Chyba, że by został u Tuska kapciowym.

     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze