Wiśnie z posmakiem goryczy

fot. Krzysztof Bieliński/Teatr Polski/d
fot. Krzysztof Bieliński/Teatr Polski/d

TEATR \ Sad, który kwitnie w mrozie

Ten spektakl oszałamia scenografią, kostiumami i mądrością przekazu. „Wiśniowy sad” Antoniego Czechowa w reżyserii Krystyny Jandy w Teatrze Polskim w Warszawie to pochwała tradycji i triumf poprawności w prezentowaniu klasycznego tekstu.

Czechow traktował to arcydzieło jako duchowy testament. Ostatni tekst rosyjskiego dramatopisarza to rozprawa o upadku rosyjskiej szlachty. I choć sam Czechow w założeniu pisał komedię, „Wiśniowy sad” najbliższy jest jednak dramatowi. Wdowa Lubow Raniewska (Grażyna Barszczewska) wraca do swojego majątku po tragicznym pobycie we Francji. Wykorzystana i ograbiona przez kochanka wraca do starego dworu otoczonego wiśniowym sadem. Nad rodziną wisi widmo plajty i każdy kolejny dzień zbliża Raniewską do licytacji ukochanego majątku. Czechow, ze swoim

     

42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze