Prorok jakowyś czy co?

Dodano: 06/05/2022 - Numer 3174 - 06.05.2022

FELIETON \ Wewnątrz schizofrenicznego czekistowskiego obłędu, czyli mój suplement do debaty o „dziurawej duszy rosyjskiej”

Im dłużej trwa wojna na Ukrainie, tym więcej w mediach ujawnia się strategów, politologów, a nawet proroków. Dobrze, że przynajmniej niektórzy znają się na tym, o czym mówią. Ja tam, panie, jestem tylko starszym szeregowcem rezerwy, ale przynajmniej strzelałem z kałacha na poligonie i zmykałem przed prawdziwym napalmem, znam jego zapach, który o świcie tak lubił pułkownik kawalerii powietrznej USA z „Czasu apokalipsy” Coppoli, więc mam satysfakcję, gdy moje amatorskie pomysły co do zneutralizowania Kaliningradu czy Naddniestrza sankcjonują swoim doświadczeniem emerytowani generałowie. To tylko dla bacy piłującego gałąź, na której siedział, przepowiadający mu upadek ceper był prorokiem.

W pewnych jednak dziedzinach, np. w kwestii „zagadkowej duszy rosyjskiej”, słusznie czy nie,

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze