Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Słodkie dreszcze, taniec na rurze i… Kreon?

Dodano: 30/01/2024 - Numer 3611 - 30.01.2024

OPERA \ Taniec na rurze owszem, ale efektowne odwzorowanie śmierci Dirce już nie. Pokazanie frustratki jak najbardziej, ale barbarzyńskiej księżniczki – to już za trudne. I tak reżyser Simone Stone poszedł na populistyczne skróty, odzierając „Medeę” z tego, co uczyniło dzieło wielkim. Ale w nagrodę zabawił się formą, tworząc bardzo intrygujące przedstawienie wizualne, pełne błyskotliwego użycia symboli i nieoczywistego sprytu. Który to już raz forma przebija treść? Na deskach Teatru Wielkiego – Opery Narodowej „Medea”. Barbarzyńska księżniczka, trucicielka, czarodziejka, podpalaczka. Medea miała na koncie wielokrotnie dokonane zbrodnie. Zanim poślubiła Achillesa i odnalazła spokój duszy, trup ścielił się gęsto, a techniki pozbawiania życia były okrutne i

     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze