Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czy Tomasz J. chciał ukryć zbrodnię?

Dodano: 07/03/2018 - numer 1969 - 07.03.2018
fot. Jakub Kaczmarczyk/PAP
fot. Jakub Kaczmarczyk/PAP
W wyniku wybuchu gazu i zawalenia się kamienicy w Poznaniu zginęło pięć osób, a wiele odniosło poważne obrażenia. Początkowo sądzono, że był to jedynie tragiczny, nieszczęśliwy wypadek. Ale tylko do czasu odnalezienia okaleczonych zwłok Beaty J., która została zamordowana przez męża. I to Tomasz J. najprawdopodobniej wywołał katastrofę. Dramatyczne informacje z Poznania nadeszły w niedzielny poranek – zawalił się budynek przy ul. 28 Czerwca 1956 r. Od razu było wiadomo, że pod gruzami trzypiętrowej kamienicy znaleźli się ludzie. Większość z nich zapewne spała, gdy doszło do eksplozji gazu (oficjalnie przyczyny jeszcze nie stwierdzono). Niestety, potwierdził się najgorszy scenariusz – były ofiary śmiertelne. Strażacy przez kilkadziesiąt godzin sprawdzali miejsce katastrofy i znaleźli
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze