Nord Stream 2 projektem gospodarczym? To tania wymówka

Wywiad \ Z REINHARDEM BÜTIKOFEREM, współprzewodniczącym Europejskiej Partii Zielonych, rozmawia OLGA DOLEŚNIAK-HARCZUK

Wszyscy wiedzą, że Nord Stream 2 jest projektem politycznym. Niby dlaczego prezydent Rosji Władimir Putin miałby zabiegać o usługi byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroödera, gdyby Nord Stream 2 nie był projektem politycznym? A jeżeli to nie jest projekt polityczny, powinien raczej zwerbować jakiegoś eksperta znającego się na gospodarce. Niemiecka Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna wydała we wtorek pozwolenie na budowę i eksploatację odcinka gazociągu Nord Stream 2, który ma powstać w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec na Bałtyku. Przeciwnicy tego projektu już ostatecznie przegrali, czy może istnieje jeszcze szansa na zatrzymanie budowy Nord Streamu 2? W samych Niemczech walka jeszcze się nie skończyła, trwa ona na gruncie prawa i nie ogranicza się do ostatniej decyzji
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze