Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Chleb w wózku dla lalek

Dodano: 06/04/2018 - numer 1994 - 06.04.2018
Mamusia nakarmiła i umyła Żydówkę oraz zawinęła jakąś żywność pod paltko. Ona szła, a my modliliśmy się, by dotarła do getta bezpiecznie. Po jakimś czasie, nie wiem w jaki sposób, dowiedział się o tym Niemiec… Mieszkając u dziadka przy ul. Piwnej 49 w Warszawie, miałam koleżankę Żydówkę. Bardzo się lubiłyśmy, razem się bawiłyśmy. Zawsze dostawałam od niej macę. Niestety, nie pamiętam jej imienia. Moja mamusia starała się pomagać Żydom. Byli bardzo biedni. Żyliśmy na jednym podwórku bardzo rodzinnie. Kiedy w czasie okupacji powstało getto, zabrano tych Żydów. Płakaliśmy wszyscy. Modliliśmy się w ich intencji, by przeżyli to okropieństwo. Do dziś pamiętam, jak wyprowadzano ich przez bramę. Ostatnie ich spojrzenia i gesty głową na pożegnanie. Nie mogąc nic poradzić, zza firanki spoglądaliśmy
     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze