Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie było mowy, byśmy źle żyli z Żydami

Dodano: 07/04/2018 - numer 1995 - 07.04.2018
Na podwórku w małej chatce dożywał sędziwy Żyd, do którego mówiliśmy Sije. Moja babcia go utrzymywała aż do śmierci. W czasie okupacji w Warszawie było dużo Żydów mających sklepy na ul. Piwnej, a także w okolicy Hali Mirowskiej. Moja babcia miała letni dom na wsi. Pamiętam, jak któregoś razu wybrałam się do niej. Miałam może 5 lat. Na podwórku w małej chatce dożywał sędziwy Żyd, do którego mówiliśmy Sije. Moja babcia go utrzymywała aż do śmierci. Bałam się go, bo miał wąsy, długą brodę. Kiedy siedział na ławeczce, czasem go pytałam, czy nic mi nie zrobi. Uśmiechał się wtedy tylko. Nie było wówczas mowy, aby Polacy źle żyli z Żydami. Jestem z dziada pradziada warszawianką. Mam wiele wspomnień z czasów okupacji. Na apel „Gazety Polskiej Codziennie” pragnę dołączyć swoje wspomnienia. (
     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze