Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Prace nad dyrektywą gazową przyśpieszają

Dodano: 23/04/2018 - numer 2008 - 23.04.2018

NORD STREAM 2 \ Nastroje wokół gazociągu Nord Stream 2 zaczęły się w Europie zmieniać i to jest dobry sygnał – ocenił szef Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek. Odniósł się do decyzji Parlamentu Europejskiego, który postanowił rozpocząć negocjacje z krajami członkowskimi o ostatecznym kształcie dyrektywy gazowej.
W ub. tygodniu przedstawiciele skrajnych grup politycznych w PE – Zjednoczonej Lewicy Europejskiej – Nordyckiej Zielonej Lewicy oraz Europy Narodów i Wolności – zażądali głosowania całej izby nad przyjętym wcześniej w Komisji Przemysłu stanowiskiem dotyczącym nowelizacji. Była to próba spowolnienia prac, jednak wniosek wycofano i teraz europarlament pod przewodnictwem sprawozdawcy projektu Jerzego Buzka może rozpocząć negocjacje z krajami członkowskimi w ramach Rady UE.
– Powoli udaje się przekonać europosłów do stosowania europejskiego prawa w wypadku Nord Stream 2. Nie mam wątpliwości, że nastroje zaczęły się zmieniać po głosowaniu w KE miesiąc temu i po oświadczeniu kanclerz Angeli Merkel, która przyznała, że ten gazociąg ma również znaczenie polityczne – powiedział Buzek. Dotychczas Berlin podzielał rosyjską narrację, że projekt, w którym partnerami rosyjskiego Gazpromu są firmy austriackie, niemieckie, francuskie i brytyjsko-holenderskie, ma charakter wyłącznie ekonomiczny.
Komisja Europejska przedstawiła propozycje nowelizacji dyrektywy gazowej w listopadzie 2017 r. Jeśli zostałaby ona przyjęta, mogłaby zagrozić opłacalności projektu Nord Stream 2. Według Buzka dyrektywa nie jest wymierzona konkretnie w NS2 – to przepisy, które mają wprowadzić jasne i czytelne regulacje dotyczące zasad oraz cen użytkowania gazociągu.
Poparcie dla dyrektywy wyrażają Wielka Brytania, Irlandia, kraje bałtyckie i Słowacja. Udało się przekonać także Francuzów, a za pracami nad dyrektywą opowiedzieli się też Holendrzy. Bardzo pomocne jest ożywienie krajów skandynawskich – Duńczyków i Szwedów, ale również Finów. Problem jest z Bułgarią, która obawia się, że przepisy dyrektywy gazowej mogą zagrozić projektowi hubu gazowego, który ma powstać w okolicach Warny.
Przyjęcie przez europarlament mandatu jest konieczne do dalszych rozmów z państwami członkowskimi reprezentowanymi w Radzie UE. Prowadzone przez bułgarską prezydencję rozmowy w tej sprawie ze stolicami idą jednak powoli i nie jest pewne, czy w tym półroczu uda się przyjąć stanowisko Rady UE.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze