Łódzkim żużlowcom brakuje własnego stadionu

Orzeł Łódź doznał pierwszej porażki w aktualnym sezonie Nice 1 Ligi Żużlowej. Podopieczni trenera Janusza Ślączki przegrali w Rybniku z tamtejszym ROW‑em 42:48. – Na pewno gospodarzom było łatwiej. My nie mamy swojego stadionu, ale jakoś musimy sobie z tym radzić – przyznał po meczu. W niedzielę łódzcy żużlowcy rozegrali trzeci ligowy pojedynek w tym roku. Po remisie z ekipą Speed Caru Motoru Lublin i zwycięstwie nad drużyną Arge Speedwaya Wandy Kraków Orzeł musiał uznać wyższość zawodników śląskiego klubu. W Rybniku Rohan Tungate zastąpił Aleksandra Łoktajewa. Ukrainiec z rosyjskim obywatelstwem miał bowiem w piątek wypadek na torze motocrossowym w Chełmnie. Kibice zobaczyli bardzo emocjonujące spotkanie, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w 15. wyścigu. Do ostatniej potyczki
     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze