​Akta nie płoną

Dodano: 26/04/2018 - numer 2011 - 26.04.2018
WOKANDA \ Zakończył się proces, w którym byłego prezydenta Siemianowic Śląskich uznano prawomocnie za kłamcę lustracyjnego. To szczególna sprawa lustracyjna, bo katowickiemu IPN-owi udało się odzyskać część akt tego tajnego współpracownika z materiałów, które SB przygotowała w 1990 r. do spalenia, ale nie zdążyła tego zrobić.
Były prezydent Siemianowic Śląskich Włodzimierz Kulisz zataił w oświadczeniu lustracyjnym, że w latach 80. był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa – uznał Sąd Okręgowy w Katowicach. Ponieważ żadna ze stron nie złożyła apelacji, wyrok uprawomocnił się, o czym poinformował nas prokurator Andrzej Majcher, naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach. Wobec lustrowanego orzeczono utratę prawa wybieralności w wyborach, a także zakaz pełnienia funkcji publicznych przez pięć lat.
Taki finał tego procesu lustracyjnego można uznać za niezwykły, bo teczki personalne i pracy Kulisza (TW „Karbon”) zostały zniszczone przez SB w 1990 r. Zachowały się jednak protokoły zniszczenia teczek. Pion lustracyjny IPN-u w Katowicach zdołał odzyskać kluczowe dokumenty bezpieki z tzw. worków ewakuacyjnych. Znajdowały się w nich materiały przeznaczone przez SB do ostatecznego zniszczenia. Esbekom nie udało się ich jednak spalić. Jak informuje katowicki oddział IPN-u, w zbiorach archiwalnych jest jeszcze kilka tysięcy takich zniszczonych teczek, które są sukcesywnie odtwarzane przez pracowników tamtejszego oddziału Instytutu.
Istotne w procesie „Karbona” jest również to, że odtworzone przez archiwistów materiały pokryły się w treści z zeznaniami kluczowego świadka procesu, funkcjonariusza prowadzącego tajnego współpracownika.
Jak wynika z odzyskanych materiałów, „Karbon” był w latach 80. zarejestrowany przez SB, która zabezpieczała kopalnię Siemianowice. W tej samej dekadzie Włodzimierz Kulisz działał w Solidarności, mając za sobą przeszłość aktywisty PZPR-u.
Włodzimierz Kulisz w latach 1994–2002 zasiadał w zarządzie miasta Siemianowice Śląskie. Od 1994 r. był wiceprezydentem, a dwa lata później został prezydentem tego miasta. Po wyborach z 1998 r. Kulisz ponownie objął funkcję wiceprezydenta. Po czteroletniej kadencji bezskutecznie starał się o utrzymanie urzędu. Poniósł też fiasko, gdy ubiegał się o mandat radnego miasta. Obecnie jest prezesem Śląskiej Rady Naczelnej Organizacji Technicznej w Katowicach.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze