„Reflesenty” Mieczysława Zynera

numer 2029 - 19.05.2018

„Mendel reflesentów, czyli refleksje i sentencje w jednym” – to podtytuł nowej książki Mieczysława Zynera pt. „Reflesenty”, która właśnie ukazała się na rynku wydawniczym. Autor – jak pisze o sobie – jest od zawsze łodzianinem, przedsiębiorcą, podróżnikiem i pasjonatem sztuki. Tym samym skromnie pomija to, że jest także poetą i prozaikiem, gdyż „Reflesenty” to już piąta jego książka. Ale jest to książka zdecydowanie inna niż poprzednie, czyli trzy tomiki poezji: „Z jawy”, „Bez adresu”, „Wiersze w cieniu”, oraz powieść „Fascynacje”.

Czym są „Reflesenty”? „To moje osobiste poglądy przedstawione w formie felietonów, a te dopuszczają nie tylko swobodę stylistyczną, ale także subiektywny dobór tematów, a w niektórych przypadkach pozwalają autorowi potraktować je z tak zwanym przymrużeniem oka” – pisze autor. I dalej dodaje: „Nie chcąc jednak deprecjonować tego rodzaju publicystyki, moje rozdziały nazwałem reflesentami, od połączenia dwóch pojęć związanych z zastanawianiem się nad… Są to refleksja i sentencja”.

Można rzec, że autor znów skromnie chowa się w cieniu za stworzonym przez siebie słowem „reflesenty” w obawie, że zdeprecjonuje tak przecież trudną formę pisarskiej twórczości, jaką jest felieton. Moim zdaniem obawy są niesłuszne, a nowe słowo jak najbardziej trafne. Autor, czyniąc rozważania, przywołuje sentencje pisarzy, filozofów, innych znanych postaci i bądź to polemizuje z nimi, bądź czyni je potwierdzeniem dla swoich poglądów



zawartość zablokowana

Autor: Bogumiła Kempińska-Mirosławska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->