Na drodze do Kapui

CESARSTWO RZYMSKIE \ VIA APPIA ANTICA

numer 2039 - 01.06.2018Podróże

Obok tej drogi nie sposób przejść obojętnie. To przecież niemy świadek historii. Kamienne płyty ustawione z rzymską precyzją przetrwały po dziś dzień.

Starożytny Rzym. Krótki czas po wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Lata sześćdziesiąte. Nocą w zakamarkach miasta widać idącą postać. Co rusz nerwowo ogląda się ona za siebie. Jakby sprawdzała, czy aby na pewno nikt za nią nie idzie. Czy nikt jej nie goni.

Jej sprzymierzeńcem jest ciemnogranatowe rzymskie niebo. Jest ciemno, ale gwiazdy sprawiają, że nie mrocznie. Można iść bez latarni i nie potykać się o bruk. Nasz bohater rusza na południowy wschód.

Możemy dziś z dość dużym prawdopodobieństwem odtworzyć trasę jego ucieczki. Najpierw minął Mons Palatinus, czyli Wzgórze Palatyńskie, u którego podnóża mieściło się Forum Romanum. Być może z obrzydzeniem spoglądał na mijane świątynie pogańskich bożków, modląc się w głębi serca o nawrócenie zatwardziałych serc Rzymian oddających im cześć. A może nie miał na to kompletnie siły? Powłóczył nogami, przystawał co kilka metrów, szedł… Aby jak najszybciej znaleźć się po drugiej stronie murów miejskich. Skoro tak, musiał skręcić przy Circo Massimo w lewo i skierować się do Term Karakalli. Być może odpoczywali tam ostatni klienci. W uciesznych rozmowach i wśród głośnych, rubasznych śmiechów.

Szedł dalej. Coraz szybciej. Czuł, że do bezpiecznego celu ma coraz bliżej. Jak mówią legendy, to właśnie pod termami rozwiązał się jeden z bandaży owijających jego kostki. Nie zważając na nic, tajemnicza postać uciekała dalej. Kobieta, która była świadkiem całego zdarzenia, prędko zabrała cenną pamiątkę. I to w tym miejscu później została wzniesiona świątynia pw. św. św. Achillesa i Nereusza – rzymskich żołnierzy, przydzielonych namiestnikowi do wykonywania egzekucji na wyznawcach Chrystusa (po zobaczeniu ich wiary i odwagi żołnierze się nawrócili i z katów stali się męczennikami) – jedna z mniej znanych i rzadziej odwiedzanych we współczesnym Rzymie.

Nasz bohater podążał zaś dalej



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się