PiS mówi: sprawdzam

POLITYKA \ Posłowie Zjednoczonej Prawicy zjawili się wczoraj w urzędach miast w różnych regionach kraju, aby poprosić lokalne władze samorządowe o udostępnienie informacji na temat nagród wypłacanych pracownikom. Niestety, w większości wypadków parlamentarzyści spotkali się z odmową ujawnienia dokumentów.
„Wspólnie z posłami Marcinem Horałą i Janem Kilianem wchodzimy do Urzędu Miasta w Gdańsku i działając na podstawie art. 19 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, wnosimy o udostępnienie dokumentów” – napisał wczoraj rano na Twitterze poseł PiS Kazimierz Smoliński. Posłowie odwiedzili także urzędy m.in. w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Białymstoku, chcąc uzyskać informacje na temat nagród, premii, delegacji i ryczałtów na paliwo, które były przydzielane pracownikom samorządów.
– Niestety nie udzielono nam odpowiedzi, gdyż jak się okazało, nie było żadnego urzędnika, który mógłby nam na te pytania odpowiedzieć – mówił na specjalnej konferencji prasowej poseł Paweł Lisiecki, który odwiedził warszawski ratusz.
– Próbowaliśmy uzyskać informacje, gdzie są listy obecności w pracy podpisywane przez prezydenta i wiceprezydentów m.st. Warszawy. Zauważyliśmy, że pani wiceprezydent Renata Kaznowska nie podpisywała listy obecności od 1 czerwca – zaznaczył Lisiecki.
Na zarzuty posłów odpowiedziała na wczorajszej konferencji prasowej wiceprezydent Kaznowska. – Proszę nie sprowadzać zarządzania miastem do siedzenia za biurkiem, bo jeżeli tak ma być zarządzane miasto, to ja jako warszawianka tego sobie nie życzę. Nasze miasto wymaga aktywności – mówiła stołeczna urzędnik.
Z kolei w Łodzi, gdzie do miejscowego ratusza udał się m.in. poseł Waldemar Buda, okazało się, że prezydent miasta nie odpowiada na interpelacje radnych od marca. – Od 2 marca łódzcy radni nie mogą się doczekać od włodarzy miasta odpowiedzi na interpelacje dotyczące m.in. rewitalizacji przestrzeni publicznych, nagród przyznawanych urzędnikom i wielu innych spraw. To jest łamanie prawa i my pojechaliśmy tam, aby wspomóc tych lokalnych polityków – powiedział „Codziennej” Waldemar Buda. Dodał również, że prezydent Hanna Zdanowska nie chciała odpowiadać na pytania parlamentarzystów i w chwilę po krótkiej rozmowie wyjechała z ratusza.
Posłowie Zjednoczonej Prawicy zapowiedzieli, że do urzędów miast złożą na piśmie oficjalne zapytania zarówno odnośnie do nagród wypłacanych pracownikom samorządów, jak i spraw ważnych dla lokalnych społeczności.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze