Chile pierwszy raz w historii

Mundial 2018 \ Dziś w Poznaniu pierwsza próba generalna przed mistrzostwami świata

numer 2045 - 08.06.2018Sport

Dziś o godz. 20.45 w Poznaniu reprezentacja Polski zagra towarzyski mecz z Chile. Nigdy wcześniej nie mierzyliśmy się z tym zespołem, który jest wielkim nieobecnym mistrzostw świata w Rosji. Chilijczycy są bowiem najwyżej notowanym zespołem w rankingu FIFA, którego zabraknie na mundialu. Zajmują w nim dziewiąte miejsce. Polska we wczorajszym zestawieniu sklasyfikowana była o jedno miejsce wyżej.

Wczoraj o godz. 9.30 piłkarze reprezentacji Polski opuścili Arłamów, w którym przybywali na dziesięciodniowym zgrupowaniu. Udali się na lotnisko w Rzeszowie, skąd polecieli do Poznania. – To zgrupowanie minęło nam błyskawicznie. Wykonaliśmy bardzo dużo pracy. Oprócz Kamila Glika, który ma kontuzję barku, pozostali zawodnicy są zdrowi – cieszył się rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski. Piłkarzy żegnała ok. 50-osobowa grupa kibiców, do których wyszedł Adam Nawałka. Selekcjoner długo rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Wsiadających do autokaru piłkarzy żegnali wszyscy pracownicy hotelu, którzy zgromadzili się przed głównym wejściem.

Rozczarowanie brakiem awansu

Mecz w Poznaniu miał być najtrudniejszym sprawdzianem przed mistrzostwami. Chilijczycy przysłali jednak do Europy słabszy skład, niż zakładaliśmy. W dwóch poprzednich mundialach piłkarze z najdłuższego kraju świata docierali do 1/8 finału. W RPA przegrali 0:3 z Brazylią, a cztery lata temu ten sam rywal pokonał ich na mundialu, którego był gospodarzem. Mecz w Belo Horizonte był bardzo wyrównany. Po dogrywce było 1:1, ale karne lepiej strzelali Brazylijczycy, wygrywając 3:2.

Chilijczycy są aktualnymi mistrzami Ameryki Południowej. Wygrali dwie ostatnie edycje Copa América: w 2015 r. na swoich stadionach i w 2016 r. w USA. Brak awansu na mundial w Rosji był wielką sensacją. Eliminacje Chile rozpoczęło od wygranej 2:0 z Brazylią. Później było jednak coraz gorzej. W amerykańskich eliminacjach zajęło dopiero szóste miejsce. Miało tyle samo punktów co piąte Peru, ale gorszą różnicę bramek. I to zadecydowało o braku awansu do baraży. Chilijscy kibice byli tym bardziej rozczarowani, że ich piłkarze wygrali z Peruwiańczykami oba spotkania 4:3 i 2:1.

Niepowodzenie w walce o rosyjski mundial sprawiło, że zwolniony został argentyński selekcjoner Juan Antonio Pizzi, a jego miejsce zajął Kolumbijczyk Reinaldo Rueda. To on buduje nową drużynę na następny turniej Copa América, który odbędzie się za rok w Brazylii. Na razie Chile gra głównie z drużynami z Europy. Większość ekip z naszego kontynentu chce się sprawdzić w spotkaniu z drużyną z Ameryki Południowej



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się