Sejm uchwalił opłatę emisyjną

numer 2045 - 08.06.2018Gospodarka

PALIWA Sejm przegłosował ustawę, która wprowadza opłatę emisyjną od paliw. Zyski mają pójść na walkę ze smogiem. Będzie z nich także finansowany rozwój elekromobilności w Polsce. Koszty opłaty emisyjnej mają wziąć na siebie państwowe spółki paliwowe.

Środki z opłaty w 85 proc. mają trafić do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a w15 proc. – do nowo utworzonego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT), z którego ma być finansowany rozwój elektromobilności w Polsce. Opłata paliwowa wyniesie 80 zł od 1000 litrów paliwa. Rząd zamierza zebrać w ten sposób 1,7 mld zł. Z tego do FNT trafi 340 mln zł. Natomiast w ciągu 10 lat przychody FNT mają wynieść 6,75 mld zł. Od samego początku stanowienia nowego prawa toczyła się dyskusja, kto poniesie koszty związane z wprowadzeniem opłaty. Przeciwnicy, w tym opozycja parlamentarna, wykazywali, że koncerny paliwowe, które będą płaciły tę opłatę, wliczą ją do ceny paliw. PKN Orlen zapewnił jednak, że nie zamierza przerzucać kosztów na kierowców, bo ograniczanie sprzedaży paliw w związku z wyższymi cenami nie jest w jego interesie. Niewielkie zmniejszenie rentowności płockiego koncernu i tak przełoży się na zwiększenie zysków przedsiębiorstwa w przyszłości. Stanie się to dzięki rozwojowi elekromobilności. – Jeśli opłata pójdzie w dużej części na inwestycje, pojawią się efekty mnożnikowe, co oznacza, że zysk przewyższy poniesione nakłady – podkreślają eksperci. Na całym świecie jednym ze sposobów finansowania czystego powietrza jest właśnie tzw. opłata emisyjna. Jeśli chcemy dokonać transformacji energetycznej i stawiać na elektromobilność, to warto przeznaczać na to środki – twierdzą eksperci. Nowe przepisy dadzą realne narzędzie do walki z zanieczyszczeniami wynikającymi z transportu, które stanowią drugi, po tzw. niskiej emisji ze spalania, czynnik powstawania smogu w miastach.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski tłumaczył w Sejmie, że dzięki nowemu prawu będzie można mówić o realnej zmianie systemu transportowego w Polsce. Jeśli w ciągu dekady samochody elektryczne będą stanowiły 10–15 proc. wszystkich pojazdów, to znacznie przyczyni się to do ograniczenia szkodliwego dla zdrowia smogu w miastach. Zadaniem FNT będzie np. budowa nowych punktów ładowania samochodów elektrycznych.

 



Autor: Lucyna Piwowarska



















-->