Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wydmuszka, nie „Ślub”

Dodano: 19/06/2018 - numer 2054 - 19.06.2018
To mogło być wydarzenie kończącego się sezonu teatralnego. Teatr Narodowy w Warszawie wystawił „Ślub” Witolda Gomborowicza w reżyserii litewskiego twórcy Eimuntasa Nekrošiusa. Tymczasem artysta poszedł w stronę mętnego absurdu, słabej ironii i pełnej ignorancji. Jednocześnie nie dając w zamian nic ważnego i nic wartościowego. Taki „Ślub” to wydmuszka. Nekrošius znany jest polskim widzom choćby za sprawą „Dziadów” w Teatrze Narodowym z Grzegorzem Małeckim w roli Konrada-Gustawa. Wtedy pokazał się jako wizjoner, reżyser odważnie sięgający po nasze arcydzieło, tworząc je jakby na nowo i nie bojąc się nadać mu inny wymiar. Tymczasem jego autorskie piętno na gombrowiczowskim „Ślubie” ograniczyło się do tragikomicznej, ascetycznej formy, która z pełną premedytacją zdusiła potężną dramaturgię,
     

44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze