Nowe prawo prasowe potrzebne od zaraz

LEGISLACJA \ W Sejmie trwają prace nad kolejną już zmianą łatającą luki w ustawie z 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe. Ten akt prawny jest anachroniczny, dziurawy, zły i w całości nadaje się do wymiany, uważa większość parlamentarna.
W czwartek zmianami w ustawie zajmowała się sejmowa komisja kultury i środków przekazu. Doszło w niej do pierwszego czytania projektu, posłowie przegłosowali zmiany niemal jednomyślnie. Chodziło przede wszystkim o odwoływanie się do nieobowiązujących pojęć prawnych, pochodzących z PRL. W Kodeksie karnym nie ma już instytucji „kar dodatkowych”, w 1997 r. wprowadzono za nie „środki karne”. W innym miejscu ustawy brakowało uwzględnienia oprócz Sejmu również Senatu – w PRL izby wyższej parlamentu nie było.
– Już trzeci raz nowelizujemy ustawę – Prawo prasowe. To znak, że te przepisy wymagają gruntownej przeróbki. Mam nadzieję, że to już ostatnia nowelizacja – mówił poseł Jacek Świat z Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiający projekt w imieniu wnioskodawców.
– Jest wiele powodów, żeby uchwalić całkowicie nowe prawo. Nie wiem, dlaczego jest taki opór. Są jakieś obawy przed wzięciem się do prawa prasowego. Wydaje się, że kwestia takiej zmiany traktowana jest przez polityków jak gorący kartofel – powiedziała „Codziennej” przewodnicząca komisji Elżbieta Kruk.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy posłowie są zgodni co do złej jakości obowiązującego prawa prasowego. Z negatywną oceną obecnej ustawy nie zgodziła się wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy Obywatelskiej. – Ta ustawa nie jest łatana. Została już wcześniej poprawiona. Wymagała jedynie dostosowania przepisów ustawy do innych praw, które się zmieniły w Polsce od czasu uchwalenia ustawy. Ogólnie ustawa – Prawo prasowe jest dobra – powiedziała nam poseł PO.
– Powinno być uchwalone nowe prawo medialne – mówił nam w kontrze do tego poseł Krzysztof Czabański. – Powinniśmy mówić o prawie medialnym, a nie prasowym, bo to określenie przestało być aktualne – zaznaczył.
– Potrzebne są skuteczne ramy gwarantujące z jednej strony wolność wypowiedzi, a z drugiej – obronę przed zniesławieniem czy oczernieniem przez media. Nie jest dobrze, że dziennikarzom grozi więzienie, ale też niedopuszczalne jest, by nie odpowiadali oni za to, co publikują – dodał Czabański.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze