Prezes pokazała, jak ignorować prawo

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Sąd Najwyższy \ Demonstracja w obronie byłej pierwszej sędzi RP

Małgorzata Gersdorf zignorowała prawo i mimo uzyskania statusu I prezesa SN w stanie spoczynku, witana tłumnie przez swoich zwolenników, stawiła się w swojej ostatniej pracy. Z kolei sędzia wyznaczony przez prezydenta, by przejąć jej obowiązki do czasu wyboru nowego szefa SN, ma za nic decyzje głowy państwa. Sędzia Józef Iwulski, mający pełnić obowiązki I prezesa SN, uważa, że prezydent nie podjął wobec niego żadnej formalnej decyzji. Wystosował specjalne oświadczenie, w którym stwierdza, że nie jest następcą sędzi Gersdorf, ale jedynie zastępuje ją pod jej nieobecność. Cytuje tym samym dyspozycje z zarządzenia wydanego we wtorek przez Małgorzatę Gersdorf, sprzeczne z decyzją prezydenta Andrzeja Dudy. Zgodnie z obowiązującą ustawą o SN sędziowie tego sądu po 65. roku życia przechodzą w 
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze