Anatomia kłamstwa pierwszego sędziego RP

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

TEMIDA \ Skrywane fakty z życiorysów w SN

Sędzia Józef Iwulski nie przyznawał się do PZPR w życiorysie ani do tego, że pozostał w niej do końca PRL. Ukrywał swój udział w aparacie sądowym stanu wojennego. Nie zamierza mówić o tym, że gdy on ferował wyroki w tym okresie, jego żona była funkcjonariuszem SB. Zamiast wyjaśniać swoją rolę w PRL… opowiada dowcip. W publikowanych po 1989 r. biogramach sędziego Józefa Iwulskiego próżno szukać informacji, że był w PZPR. Prawnik nie ujawniał tego, gdy był kandydatem na prezesa Izby Pracy SN, a także gdy został wysunięty na p.o. I prezesa SN. Dopiero gdy „Codzienna” napisała, że jednak był w partii, stwierdził, że z przewodnią siłą narodu łączyły go więzy od 1978 do 1981 r. – wtedy miał zostać z niej wyrzucony. A to nieprawda
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze