Brytyjczycy przeżywają powtórkę ze sprawy Skripalów

numer 2073 - 11.07.2018Świat

WIELKA BRYTKANIA Brytyjskie władze oskarżają Rosję o przeprowadzenie na Wyspach kolejnego ataku za pomocą broni chemicznej. Kreml z kolei przekonuje, że to rzekoma ponowna prowokacja Londynu.

Minister obrony Wielkiej Brytanii Gavin Williamson powiedział, że za śmierć 44-letniej Brytyjki Dawn Sturgess z Amesbury odpowiada Moskwa. Kobieta, która zmarła w niedzielę, była jedną z dwóch osób hospitalizowanych z powodu otrucia bardzo toksycznym rosyjskim środkiem nowiczok. Osierociła trójkę dzieci. Minister wyraził też nadzieję, że „świat będzie solidarny” z Brytyjczykami w potępieniu rosyjskich działań.

Dawn Sturgess oraz jej partner, 45-letni Charles Rowley, który leży obecnie w szpitalu w stanie krytycznym, mieli być narażeni na kontakt z substancją przypadkiem – przez dotknięcie zakażonego przedmiotu. Ciągle trwają jego poszukiwania. Doszło do tego niedaleko miejsca, w którym w marcu br. za pomocą nowiczoka dokonano ataku na byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala oraz jego córkę Julię



zawartość zablokowana

Autor: Aleksander Kłos


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się