fot. Witwicki Aleksiej/Gazeta Polska

Prezydent Wrocławia nie chce Zagajnika Katyńskiego

numer 2073 - 11.07.2018Polska

Aleksandra Natalli-Świat, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, chciała uczcić 245 ofiar zbrodni katyńskiej. Wrocławski magistrat od lat nie chce zrealizować projektu. Zasłania się brakiem miejsca i pieniędzy. – Dutkiewicz ma inne priorytety, np. igrzyska – ocenia poseł Jacek Świat w rozmowie z „Codzienną”.

Z interpelacją w sprawie Zagajnika Katyńskiego do prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza wystąpili miejscy radni z PiS. Jak podkreślają, ta inicjatywa jest niezrealizowanym testamentem ich przyjaciółki Aleksandry Natalli-Świat, która zginęła podczas tragicznego lotu do Smoleńska.

– Przed kilkunastu laty stowarzyszenie Parafiada wystąpiło z ideą dębów katyńskich. Chodzi o to, by każda z ofiar zbrodni w Katyniu, Miednoje czy Charkowie miała swoje drzewo z tabliczką informującą, komu jest poświęcone. Tych dębów jest w Polsce kilkaset. W miejscowościach rodzinnych ofiar czy tam, gdzie zamieszkały ich rodziny lub przyjaciele. Takie dęby są i we Wrocławiu – mówi nam poseł Jacek Świat, mąż posłanki. – Jeden z nich ufundowaliśmy z Olą dla upamiętnienia kpt. Maksymiliana Heilszera urodzonego w Breslau, a zamordowanego w Katyniu. Z pielgrzymki do Katynia w 2010 r



zawartość zablokowana

Autor: Magda Groń


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się