Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sąd Najwyższy. Z PRL gładko w III RP

Dodano: 18/07/2018 - numer 2079 - 18.07.2018
fot. Tomasz Gzell/PAP
fot. Tomasz Gzell/PAP
Przytaczane przez „Codzienną” informacje pokazują, że przypadek skrywanej przeszłości p.o. I prezesa SN Józefa Iwulskiego nie jest szczególny na tle karier sędziów Sądu Najwyższego. Stanowi za to kolejne potwierdzenie, jak funkcjonował system doboru kadr sędziowskich przez trzy dekady, od 1989 r. Publikowane przez nas informacje, znalezione w archiwach IPN, przeczą stwierdzeniu prof. Małgorzaty Gersdorf, że sędziowie tacy jak prezes Józef Iwulski, którzy w 1990 r. stanowili kadrę Sądu Najwyższego, zostali dogłębnie zweryfikowani i zdekomunizowani przez ówczesnego I prezesa Sądu Najwyższego Adama Strzembosza. Niejasne kryteria sędziego Strzembosza Od czasów PRL do dziś nie przeprowadzono formalnej lustracji składu Sądu Najwyższego. A warto przy tym pamiętać,
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze