Urzędnicy chcieli zmusić rodzinę do wyprowadzki?

Zagrzybione ściany, zapadające się podłogi, zniszczone klatki schodowe oraz brak reakcji urzędników na pisma wysyłane do Zarządu Lokali Miejskich – tak wygląda życie łodzian w mieszkaniach socjalnych. W ostatnich miesiącach na dyżury radnego przychodzi wiele osób, które mają problem z porozumieniem się z pracownikami Zarządu Lokali Miejskich. Dobrym przykładem braku profesjonalnego działania miejskich urzędników jest sprawa rodziny pani Marleny Majewskiej. Państwo Majewscy mieszkają w lokalu socjalnym przy ul. Wojska Polskiego. Znaleźli się tam kilka lat temu, bo wcześniej, gdy mieszkali w bloku przy ul. Boya-Żeleńskiego, nie płacili czynszu i zostali stamtąd eksmitowani. Teraz ich zadłużenie z powodu zaległości czynszowych ściąga komornik. Jednak wyszli na prostą i spłacają długi –
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze