Co tam, panie, w kabarecie?

Codzienna lektura prasy przyprawia o zawrót głowy. Kiedy pada, mamy zalany dworzec albo główne arterie miasta. Kiedy dla odmiany świeci słońce, na placach budów nie uświadczysz robotników. Remont w wakacje – nie da rady. Remont w ciągu roku szkolnego – jeszcze gorzej. Doprawdy nie wiem, czy Łódź ma być Wenecją Północy, czy może Dubajem. Dla wszystkich jednak, którym nie podoba się to, że Łódź jest zalewana, dla wszystkich, którym przeszkadzają remonty torowisk, odcinające od komunikacji miejskiej rzesze mieszkańców, Urząd Miasta Łodzi ma opcję „parków kieszonkowych”. Nie możesz się wypowiedzieć na temat działalności budowlanej urzędu, ale możesz zagłosować na miejsce, w którym powstaną małe zielone skwerki. Ale czy one kiedykolwiek naprawdę powstaną? Śmiem wątpić. Można jednak pokazać,
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze