Psu na budę

KINO \ Pies może obudzić o godz. 6 rano, doprowadzić do eksmisji i zniszczyć właścicielce życie. Choćby po to, by samotna psia mama mogła je przewartościować i zacząć wszystko na nowo. W filmie „Patryk” mops sprawi nawet, że Sarę zaczną dostrzegać przystojni mężczyźni. A ja się zastanawiam, czy „Patryk” to rzeczywiście kino familijne, czy film dla zagubionych singielek. Sarę poznajemy, gdy opuszcza ją ukochany chłopak. Czy może być gorzej? Oczywiście. I będzie, gdy dziewczyna dostanie w spadku po babci psa. Nie trzeba dodawać, że nie lubi psów, nie potrafi się nimi opiekować i nie ma najmniejszej ochoty tego zmieniać. Na domiar złego mops Patryk spośród wielu umiejętności najbardziej wykształcił takie jak: niszczenie mieszkania, wyjadanie resztek z kosza na śmieci i uciekanie na widok
     

53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze