Niższa pensja i fatalne sondaże

Z sondaży wynika, że Damian Bartyla, urzędujący prezydent Bytomia, przegra najbliższe wybory samorządowe. Prezydent ma też inny problem: radni zadecydowali o zmniejszeniu jego wynagrodzenia. Już od lipca na konto Damiana Bartyli wpływa mniejsza suma niż poprzednio. Uchwała bytomskiej rady miejskiej jest skutkiem rządowego rozporządzenia, w którym określono nowe stawki wynagrodzenia zasadniczego pracowników samorządowych, w tym m.in. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Tym dokumentem władze centralne postanowiły ograniczyć obowiązujące dotychczas maksymalne stawki o 20 proc. Radni opozycji już w zeszłym roku chcieli obniżyć pensję Damiana Bartyli z około 11 tys. zł brutto do 6,8 tys. zł, ale ostatecznie do tego nie doszło. Przeciwnicy prezydenta mogli więc wykorzystać rozporządzenie
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze