Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Naczelnik od Gawor szkolił się na akcjach SB w Ursusie

Dodano: 28/08/2018 - numer 2113 - 28.08.2018
KOMUNIZM \ Jak niszczyć opozycję antykomunistyczną, jak skutecznie stosować wobec niej metody Służby Bezpieczeństwa PRL, rozpracowywać i neutralizować wroga – tym zajmował się w stanie wojennym inspektor SB Dariusz Dąbrowski z wydziału do inwigilacji opozycji, późniejszy naczelnik w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewy Gawor.

Dariusz Dąbrowski jest jednym z nieznanych dotąd szerzej współpracowników Ewy Gawor, szefowej Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy, których przeszłość w organach MSW ujawni w środę „Gazeta Polska”. Dąbrowski został naczelnikiem odpowiedzialnym w biurze Gawor za imprezy masowe. Jedno z takich wydarzeń – Marsz Powstania Warszawskiego – zostało rozwiązane 1 sierpnia przez szefową BBiZK w związku z m.in. używaniem przez zebranych „haseł nawołujących do nienawiści”, jak opisano zawołanie „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”.

Dąbrowski rozpoczął karierę w latach 70. od służby w ZOMO – podobnie jak dwaj inni ujawnieni przez Sławomira Cenckiewicza obecni pracownicy Ewy Gawor – Jarosław Michoń i Andrzej Szymaniak. Dąbrowski w 1979 r. był już inspektorem SB w Wydziale III-A KSMO, chwalony za inteligencję i wiele własnych inicjatyw. Z uznaniem traktowano to, że jako członek ZSMP brał udział w pracy komórki PZPR stołecznej komendy. Studiował w Wyższej Szkole Oficerskiej na początku lat 80., kiedy władze wprowadziły i utrzymywały stan wojenny w Polsce.

Dąbrowski podczas praktyk w WSO wykonywał zadane mu czynności operacyjne na terenie Politechniki Warszawskiej. Z karty studenta wynika, że pogłębiał umiejętności praktyczne pracy przy prowadzeniu spraw obiektowych przez SB, pracy nad osobami będącymi w kręgu zainteresowania służb, rozpracowywania wywiadu i kontrwywiadu wrogich – kapitalistycznych – państw.

Umiejętności i wiedzę, zdobywane do 1983 r. w Wyższej Szkole Oficerskiej, Dąbrowski zaprezentował w pracy o metodach walki z podziemiem antykomunistycznym. Swoje dyplomowe opracowanie, napisane z uczelnianym kolegą, zatytułował: „Organizacja pracy operacyjnej w obiekcie o szczególnym zagrożeniu wroga antysocjalistyczną działalnością na przykładzie Zakładów Mechanicznych Ursus”.

Rozprawa SB z ekstremą z „Solidarności” w warszawskich zakładach Ursusa stała się wzorcem dla pracy Dąbrowskiego, która zawierała dane z rozpracowania przez SB działaczy KSS KOR i KPN.

Dąbrowski zgłębiał w niej, na czym polegała działalność operacyjna Departamentu V i wydz. III-A (później V) Komendy Stołecznej MO. Analizował warunki i możliwości pozyskania tajnych współpracowników do rozbijania oporu.

Oprócz własnych doświadczeń z pracy operacyjnej w Ursusie bazą tekstu Dąbrowskiego były wzorcowe sprawy założone przez SB – o kryptonimach „Ciągnik” i „Świt” (realizowane od sierpnia 1980 r.). Opracowanie obu początkujących funkcjonariuszy zostało przyjęte z uznaniem. Podobnie przyjmowano służbę Dąbrowskiego w bezpiece. Nic dziwnego, skoro praca w Służbie Bezpieczeństwa „bardzo mi odpowiada i [mnie – przyp. red.] interesuje” – jak Dąbrowski sam podkreślał w wewnętrznej korespondencji stołecznej komendy.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze