Jeszcze więcej postpolityki

POLSKA \ Ze Słupska do wielkiej gry

Robert Biedroń, czyli nowa nadzieja liberalnej części Polski, to powrót starej niedobrej postpolityki – wypranej z treści i idei, za to ładnie ubranej w ogólne hasła i uśmiechy. Liberalizm oddał władzę, ponieważ ludzie mieli dosyć postpolityki – trudno więc oczekiwać, by ją odzyskał za pomocą tego samego, tylko że w większym natężeniu. Kolejny kandydat na polskiego Macrona lub Trudeau zdecydował się obwieścić swoje polityczne plany. Po kompromitacjach Ryszarda Petru i niezdecydowanych politycznych ruchach Barbary Nowackiej szereg kandydatów drastycznie się skurczył, więc liberalna część polskich komentatorów wstrzymała oddech. Robert Biedroń z bliżej nieokreślonych przyczyn jest przez nich uważany za gracza wagi ciężkiej, więc jego wejście do
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl