fot. Handout/Reuters

Napięcia w trójkącie Pjongjang–Seul–Waszyngton

PACYFIK \ Bez denuklearyzacji nie będzie postępu

numer 2122 - 07.09.2018Świat

Po wizycie południowokoreańskiej delegacji w Korei Północnej Seul zapewnia o zaangażowaniu Kim Dzong Una w proces denuklearyzacji. W te deklaracje coraz mniej wierzy prezydent Donald Trump. USA nie są także zadowolone z „polityki miłości” lewicowego rządu Korei Południowej wobec Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRLD).



W środę doszło w Pjongjangu do spotkania wysłannika prezydenta Korei Płd. Moon Jae-ina z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem. Celem wizyty była organizacja trzeciego już szczytu koreańskiego w dniach z 18 do 20 września br.

Szef Państwowej Rady Bezpieczeństwa Korei Południowej Czung Eui-yong przekazał też Kim Dzong Unowi prywatny list od prezydenta Moona.

Wczoraj na konferencji prasowej Chung stwierdził, że przywódca Korei Płn. na spotkaniu z delegacją południowokoreańską ponownie zobowiązał się do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

Jednak te zapewnienia coraz mniej przekonują prezydenta USA Donalda Trumpa, który rozmawiał we wtorek z prezydentem Korei Płd.

Według południowokoreańskich mediów Trump i Moon wymienili „szczere opinie” na temat sytuacji na Półwyspie Koreańskim, zgodzili się „kontynuować bliskie konsultacje i współpracę na wielu poziomach” oraz ustalili, że spotkają się jeszcze w tym miesiącu.

W ostatnich tygodniach doszło do napięć w kwestii KRLD pomiędzy Waszyngtonem a Seulem. Ze względu na mało widoczne postępy ws. denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego prezydent Donald Trump odwołał wizytę sekretarza USA Mike’a Pompeo w Pjongjangu, do której miało dojść na przełomie sierpnia i września br. Mimo to w tym samym czasie lewicowe władze Korei Płd. dążyły do pogłębienia relacji z reżimem Kim Dzong Una poprzez serię ekonomicznych projektów.

„Na pozór prezydent Moon i jego rząd nadal wspierają amerykańską dyplomację. (…) Jednak sprawy zaczynają się zmieniać, a Seul mówi urzędnikom swojej administracji, że problem nuklearny dotyczy w zasadzie USA i Korei Północnej i że chce oddzielić swoje zaangażowanie w Korei Północnej od postępu w tej kwestii” – stwierdza Daniel Sneider, ekspert ds



zawartość zablokowana

Autor: Hanna Shen


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama