​Przywieczerski trafi do więzienia?

SENSACJA \ Dariusz Przywieczerski, uważany za mózg afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ), która naraziła w latach 1989–1990 skarb państwa na kilkusetmilionowe straty, został zatrzymany na Florydzie. Obecnie czeka w Chicago na ekstradycję do Polski.
Dariusz Przywieczerski, były prezes Universalu, zostanie wydany Polsce. Do Stanów Zjednoczonych wysłana została grupa policjantów z wydziału konwojowego KGP.
Przywieczerski był od 12 lat poszukiwany przez polski wymiar sprawiedliwości. Jako oskarżony o udział w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego jeszcze przed wydaniem prawomocnego wyroku skazującego uciekł z kraju. Przebywał od tego czasu głównie w USA, gdzie prowadził kolejne firmy.
Sprawa FOZZ zyskała miano największej afery III RP, a nawet matki wszystkich afer. Udział w niej miały tajne służby PRL, co wyświetliła komisja likwidacyjna WSI. Dariusz Przywieczerski już w PRL był jednym z najbogatszych Polaków, aparatczykiem partyjnym, pracownikiem KC PZPR, przez SB zarejestrowanym jako TW „Grabiński”.
Według prokuratury w latach 1989–1990 afera FOZZ spowodowała 350 mln zł strat. Pieniądze przeznaczone dla funduszu – którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL na Zachodzie w latach 70. i 80. – zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem.
Afera została wykryta przez Najwyższą Izbę Kontroli w 1991 r. Dwóch ówczesnych urzędników NIK, prezes Walerian Pańko i inspektor Michał Falzmann, zginęło w zagadkowy sposób.
Prokuratura wszczęła śledztwo w 1991 r. Proces zaczął się jednak dopiero w 2000 r. Rok później został przerwany po tym, jak prowadząca sprawę sędzia Barbara Piwnik została ministrem sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera. Ponowny proces ruszył w 2002 r. Prowadzący go sędzia Andrzej Kryże w marcu 2005 r. ogłosił wyrok na krótko przed terminem przedawnienia.
Sąd okręgowy skazał byłego dyrektora generalnego FOZZ Grzegorza Żemka na 9 lat i 720 tys. zł grzywny. Wyrok 6 lat więzienia i 500 tys. zł grzywny usłyszała też jego zastępca Janina Chim. Przywieczerskiego sąd skazał na 3,5 roku i 330 tys. zł grzywny za wyprowadzenie z FOZZ ok. 1,5 mln dol.
W 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie złagodził kary dla skazanych. Żemkowi wymierzył prawomocnie karę 8 lat więzienia i 5 tys. zł grzywny, Chim – 5 lat i 5 tys. zł grzywny, a Przywieczerskiemu – 2,5 roku. Przedtem Przywieczerski uciekł z kraju.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze