Hospicjum – dojrzewanie do nieba

Reportaż \ Godnie odchodzić

Człowiek z cierpieniem może zostać sam, nie musi jednak tak być. Nie można zapominać o obecności drugiego człowieka. – Osoba, która pomaga w hospicjum, daje coś od siebie, ale i zyskuje – mówił Leopold, wolontariusz w Hospicjum Opatrzności Bożej Księży Orionistów w Wołominie. Gdy pierwszy raz przekroczyłem próg hospicjum, zetknąłem się z cierpieniem i śmiercią. Przyznaję, że z innymi oczekiwaniami przyszedłem, a z zupełnie innymi doświadczeniami wyszedłem. Dlaczego? Naturalnym stanem jest, że nie chcemy myśleć o śmierci i cierpieniu. Pomijamy ten temat w naszym myśleniu. Czy hospicjum to koniec? Tak. Jest to jednak miejsce, gdzie można godnie przejść gdzieś tam, na drugą stronę. Tutaj w Hospicjum Księży Orionistów
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze