Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Kreml w obliczu finansowej zapaści

Dodano: 24/09/2018 - numer 2136 - 24.09.2018
KRYZYS \ Rosja, która jeszcze 10 lat temu była w pierwszej dziesiątce największych gospodarek świata, po agresji na Ukrainę wypadła z niej i prędko tam nie wróci. Wobec zapowiadanego przez USA zakazu obrotu rosyjskimi obligacjami Kreml stoi w obliczu kolejnego kryzysu i dalszej finansowej zapaści.
Kilka dni temu pisaliśmy w „Codziennej”, że Rosja nie ma od kogo pożyczać pieniędzy. Inwestorzy nie chcą kupować rosyjskich obligacji z obawy przed kolejnymi sankcjami USA, które przewidują wprowadzenie zakazu obrotu emitowanymi przez Moskwę papierami dłużnymi. Kreml na tę groźbę reaguje nerwowo, o czym świadczy odwołanie aukcji nowych obligacji i podniesienie stóp procentowych przez centralny bank Rosji.
Rosja, która jeszcze 10 lat temu była w pierwszej dziesiątce największych gospodarek świata, po agresji na Ukrainę wypadła z niej i prędko tam nie wróci. Wręcz przeciwnie, wobec zapowiadanego przez USA zakazu obrotu rosyjskimi obligacjami stoi w obliczu kolejnego kryzysu i dalszej finansowej zapaści. Możliwe, że taki właśnie jest cel sankcji administracji Donalda Trumpa.
– Amerykańscy inwestorzy powinni mieć zakaz kupowania nowo emitowanych obligacji rosyjskich – uważa Daleep Singh, w latach 2011–2017 asystent amerykańskich sekretarzy skarbu i współautor sankcji nałożonych przez USA na Rosję w 2014 r. po napaści na Krym. – Nie widzę żadnego dobrego argumentu za tym, aby amerykańskie fundusze inwestycyjne i emerytalne miały pośrednio finansować rosyjski rząd, podczas gdy Kreml wciąż sponsoruje działania naruszające amerykańską suwerenność – stwierdził na posiedzeniu senackiej komisji bankowej.
Szacuje się, że amerykańscy inwestorzy posiadają obecnie ok. 8 proc. rosyjskich obligacji. W razie ogłoszenia nowych sankcji pozbędą się tych papierów i nie będą kupowali nowych. Także norweski fundusz emerytalny zapowiedział, że wycofa się z inwestycji, których poziom ryzyka związany jest z czynnikami labilnymi jak cena ropy naftowej, a do takich zaliczają się rosyjskie obligacje.
Na koniec I kwartału 2018 r. zagraniczni inwestorzy posiadali rosyjskie papiery skarbowe o wartości 62 mld dol. Wiceminister finansów Władimir Kołyczew zapowiedział, że jeśli sankcje USA zostaną ogłoszone, to rząd jest gotowy zorganizować odkup obligacji z rąk inwestorów prywatnych. To jednak jeszcze bardziej skomplikuje sytuację gospodarczą Rosji i przybliży ją do finansowej zapaści.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze