Nadzieja w szczepieniach ochronnych

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

DEBATA \ Jak skutecznie i bezpiecznie przeciwdziałać rosnącej zachorowalności na krztusiec?

Krztusiec to groźna choroba, dotykająca coraz częściej nie tylko małe dzieci, ale i dorosłych, dlatego szczepienia ochronne są niezbędne.
W ostatnich latach obserwujemy w wielu krajach europejskich powrót chorób zakaźnych uznanych przez lata za opanowane i wygasłe. Jedną z nich jest niewątpliwie krztusiec. Ze statystyk Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wynika, że liczba nowych zachorowań na krztusiec w Polsce w 2016 r. wyniosła 6828, osiągając najwyższy poziom w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.
O tym niepokojącym zjawisku dyskutowali eksperci podczas debaty pt. „Jak skutecznie i bezpiecznie przeciwdziałać rosnącej zachorowalności na krztusiec?” zorganizowanej przez „Gazetę Polską Codziennie”.
– Lobbujemy za mądrością, nauką, zdrowym rozsądkiem – przekonywali lekarze zaproszeni na debatę.
Dr hab. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych i pediatrii, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM, zaznaczył na wstępie, że krztusiec to bardzo groźna choroba. – Jeden chory może zarazić od 17 do 19 osób – przestrzegł.
Krztusiec groźny dla każdego
Dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy ds. epidemiologii z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, zwróciła uwagę, że kiedyś krztusiec był uważany wyłącznie za chorobę wieku dziecięcego. – Teraz już wiemy, że na krztusiec mogą zachorować wszyscy – powiedziała. Opinię tę potwierdził uczestniczący w debacie pediatra Łukasz Durajski, autor bloga Doktorekradzi.pl – W swojej praktyce lekarskiej spotykam się z przypadkami krztuśca nie tylko u dzieci, ale i u osób dorosłych – stwierdził.
Według dr. Michała Sutkowskiego, specjalisty medycyny rodzinnej, z przypadkami krztuśca spotykamy się dużo częściej, niż nam się wydaje. – Szacuje się, że ok. 25 proc. przypadków przewlekłego, trwającego ­
dwa–trzy tygodnie kaszlu, to właśnie krztusiec – podkreślił. Przypomniał, że jeszcze w latach 60. XX w. notowano w Polsce ok. 96 tys. przypadków krztuśca. Potem dzięki szczepieniom pełnokomórkowym chorobę tę ograniczono w latach 80. do kilkuset przypadków. – Ale od blisko 20 lat zauważono wzrost zachorowań na krztusiec do 4–6 tys. przypadków. Podobne zjawisko zaobserwowano w krajach zachodnich – zaznaczył dr Sutkowski.
Z multidyscyplinarnych badań wynika, że przyczyn nawrotu krztuśca jest kilka. Pierwsza to spadek wyszczepialności dzieci wywołany działaniami ruchów antyszczepionkowych. Kolejny to pojawienie się w obiegu nowych szczepów bakterii, wymykających się ochronnemu działaniu szczepionek. Trzeci powód to wprowadzenie jako szczepień podstawowych w wielu krajach tzw. szczepień bezkomórkowych, zawierających nie całą komórkę bakteryjną, lecz od jednego do pięciu wybranych antygenów pałeczki krztuśca, po których czas wytworzonej ochrony jest krótszy.
Kalendarz szczepień – ważny element profilaktyki
Eksperci są zgodni, że jedyną profilaktyką są szczepienia. Ponieważ na krztusiec można w ciągu życia chorować kilkukrotnie, powinniśmy się szczepić co 10 lat. Dr Paradowska-Stankiewicz uważa, że osoby zaszczepione dają ochronę tym, którzy są najbardziej narażeni na zakażenie. Małe dziecko mogą zarazić rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie, dlatego wszyscy powinni się szczepić. – Jeśli większość jest zaszczepiona, spada prawdopodobieństwo zetknięcia się z osobą chorą – podkreśla prof. Zieliński.
Profilaktyka oparta jest na kalendarzu szczepień, obejmującym szczepienia obowiązkowe oraz zalecane. – W ramach tych obowiązkowych mamy już sześć dawek szczepionki zawierającej komponent krztuścowy. Pierwsze cztery mogą być realizowane za pomocą darmowych szczepionek pełnokomórkowych i stosowane są od drugiego miesiąca życia do wieku dwóch lat. Kolejna dawka podawana jest przed pójściem dziecka do szkoły, a następna przypominająca stosowana jest w wieku 14 lat. Istnieje jeszcze możliwość zastosowania dawki przypominającej w 19. roku życia – wyjaśnia dr Paradowska-Stankiewicz.
Jak dodała, w części zalecanej wnoszono, aby osoby, które mają kontakt z małymi dziećmi, niemowlętami, noworodkami – chodzi o personel medyczny, a także osoby pracujące w żłobkach i przedszkolach – były zaszczepione przeciwko krztuścowi.
Skuteczność szczepionek jest różna
 Dr Kuchar wyjaśnił, że w przypadku krztuśca mamy dwa rodzaje szczepionek – pełnokomórkowe, stosowane do 3. roku życia, oraz niepełnokomórkowe, czyli tzw. acelularne, przeznaczone również dla młodzieży i dorosłych. Prof. Zieliński przypomniał, że szczepionki acelularne zaczęto stosować w latach 90. gdy nasiliła się działalność ruchów antyszczepionkowych. – Uważano je wtedy za rewelację. Promocja tych szczepionek ma wciąż miejsce, ale warto podkreślić, że są one znacznie mniej efektywne od szczepionek pełnokomórkowych – podkreślił Zieliński.
Również dr Paradowska-Stankiewicz, powołując się na badania Państwowego Zakładu Higieny, zwróciła uwagę, że szczepionki pełnokomórkowe są bardziej skuteczne, odznaczają się dłuższą ochroną poszczepienną niż niepełnokomórkowe. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego czas ochronny po zaszczepieniu dzieci szczepionką pełnokomórkową wynosi
10–12 lat, a szczepionką bezkomórkową – tylko 5 lat.
Na podstawie badań NIZP–PZH przeprowadzonych w latach 2012
–2016, w których połowę dzieci szczepiono przeciw krztuścowi szczepionką acelularną, a drugą połowę pełnokomórkową, stwierdzono wysoce istotne statystycznie różnice średniorocznych współczynników zapadalności na krztusiec na korzyść dzieci z tej drugiej grupy. – Użycie choćby raz szczepionki pełnokomórkowej zdecydowanie poprawia skuteczność profilaktyki antykrztuścowej – dodaje dr Paradowska-Stankiewicz.
– Można dyskutować o wielu aspektach szczepień, ale najważniejsza jest ich dostępność. Dr hab. Ernest Kuchar zwrócił uwagę na fakt, że często mamy do czynienia z brakami szczepionek. W ostatnich latach regularnie zdarzały się braki tych 5w1 i 6w1. Dostępność szczepionek ma znaczenie, zwłaszcza że ich produkcja to jest wieloletni proces, wymagający licznych kontroli jakości.
 Od kilku lat Ministerstwo Zdrowia publikuje listę leków zagrożonych brakiem dostępności, na której znajdują się m.in. szczepionki acelularne przeciwko krztuścowi.
Skuteczność i bezpieczeństwo
Zgodnie z  rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) szczepienia przeciwko krztuścowi oparte na szczepionkach pełnokomórkowych zapewniają dłuższą odporność i skutecznie chronią przed zachorowaniami na krztusiec. Szczepionki te są szeroko stosowane na świecie i  według aktualnego zestawienia WHO figurują obecnie w kalendarzach szczepień 135 państw, natomiast szczepionki acelularne – w 77 krajach.
Dr Paradowska-Stankiewicz przytoczyła też rekomendację WHO zalecającą, aby te państwa, które w swoich programach szczepień mają szczepionkę pełnokomórkową, nie rezygnowały z niej, ale utrzymywały w schematach szczepień.
Dr Sutkowski zwraca uwagę, że kalendarz szczepień jest w Polsce na szczęście dobrze realizowany, a dzieje się tak dlatego, że na ogół rodzice nie ulegają opiniom ruchów antyszczepionkowych nagłaśnianych w internecie. – Ale trzeba wciąż dbać o edukację związaną ze szczepieniami – zauważa. Z drugiej strony kalendarz szczepień jest dla lekarzy sprawą niezwykle ważną. – Uważamy tak nie dlatego, że chcemy lobbować, jak się często mówi, na rzecz firm farmaceutycznych lub z powodu innych rzeczy, które nam się wmawia. My lobbujemy za mądrością, nauką, zdrowym rozsądkiem – stwierdził.
Ponieważ szczepionki pełnokomórkowe produkujemy w Polsce, są one tańsze od sprowadzanych z zagranicy szczepionek acelularnych. – Jeśli na jeden program, np. na szczepionki pełnokomórkowe Ministerstwo Zdrowia wyda mniej, to można zwiększyć wydatki na inne programy szczepień np. przeciw chorobom takim jak wirus HPV, pneumokoki, meningokoki – podkreśla prof. Zieliński. – Pamiętajmy jednak, że najważniejsza jest skuteczność i bezpieczeństwo działania – podsumowuje.
(jak)
 Partner debaty: Instytut Staszica
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze