Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Franciszka Smudy pocałunki śmierci

Dodano: 18/01/2012 - Numer 109 - 18.01.2012
Żaden z „farbowanych lisów” Franciszka Smudy nie mógł zdawać sobie sprawy, że posłaniec niosący im powołanie do reprezentacji Polski zwiastuje także plagę nieszczęść. Nieudane operacje, depresja, ławka rezerwowych – to spotkało niepolskich wybrańców Smudy. Każdy z nich miał być liderem na swojej pozycji, a dziś każdemu z nich Euro 2012 zaczyna uciekać. Sebastian Boenisch dopiero wraca po szesnastomiesięcznej absencji, Eugen Polanski przeżywa kryzys i regularnie siedzi na ławce, z kolei Damiena Perquisa dopadła kontuzja. To przypadek czy może klątwa selekcjonera Franciszka Smudy? Ostatni mecz z Orłem Kreowany niegdyś na mesjasza polskiej defensywy Boenisch nie mógł się spodziewać, że klątwa Smudy dopadnie go jako pierwszego. Szkoda, bo gdy w sierpniu 2010 r. Boenisch ogłosił, że chce
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze