Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nikt nie pilnował telefonów generałów

Dodano: 07/05/2012 - Numer 200 - 07.05.2012
Telefon śp. Lecha Kaczyńskiego przez ponad dobę po katastrofie znajdował się w rękach rosyjskich i był kilkakrotnie włączany. Wszystko wskazuje na to, że podobny los spotkał aparaty Blackberry należące do obecnej na pokładzie Tu-154M generalicji. Za pośrednictwem tych aparatów można było uzyskać dostęp do dokumentacji wojskowej. Po katastrofie na Siewiernym, na terenie Federacji Rosyjskiej ktoś manipulował przy telefonie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – ujawnił w sobotę „Nasz Dziennik”. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustaliła, że odsłuchiwano m.in. pocztę głosową, logując się do sieci trzykrotnie w ciągu doby. – Telefon prezydenta był starym modelem, nie miał dziesiątków funkcji, niemniej dane z telefonu najważniejszej osoby w państwie, jak wykonywane połączenia, SMS-y czy
     

24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze