Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zdumienie Bobby’ego McFerrina

Dodano: 03/07/2012 - Numer 248 - 03.07.2012
Chyba wiem, co sprawia, że jeden z najciekawszych artystów przełomu wieków, wokalista inspirujący rzesze muzyków, twórca „Don’t worry be happy”, przeboju, który mimo upływu lat bije rekordy popularności w stacjach radiowych na całym świecie, tak chętnie odwiedza Polskę. Bobby McFerrin przyjeżdża ponownie. Jutro zaśpiewa w Sali Kongresowej w Warszawie. Pisać, że zaśpiewa, to spore uproszczenie. Artysta podczas swoich recitali pokazuje, do czego zdolne jest ludzkie ciało. Potrafi wykorzystać tajemnicze możliwości, zmieniając własne ciało w niesamowity instrument. McFerrin, człowiek orkiestra, w pojedynkę przed mikrofonem elektryzuje tysiące ludzi na widowni. Możliwe jest to również dzięki temu, że nawiązuje świetną relację z publicznością. Znane są jego rajdy w głąb widowni, podczas których
     

36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze