Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polski nie stać na zimowe igrzyska w Krakowie

Dodano: 19/02/2014 - Numer 742 - 19.02.2014
fot. you tube fragment filmu promocyjnego
fot. you tube fragment filmu promocyjnego
Z organizacji zimowych igrzysk w 2022 r. zrezygnowało najbogatsze miasto Europy – Monachium. Przeciwko kandydowaniu Sztokholmu są władze szwedzkiej stolicy. Mimo to Donald Tusk popiera pomysł zorganizowania olimpijskich zawodów w o wiele biedniejszym Krakowie. Dlaczego? – Bo zyskają na tym politycy, a za wszystko zapłacą Polacy – mówią otwarcie eksperci. Premier na fali euforii po pierwszych sukcesach Polaków w Soczi zapowiedział, że bez względu na to, czy Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyzna Krakowowi prawo organizacji zimowych igrzysk w 2022 r., inwestycje w infrastrukturę sportową powinny być wykonane. „Nawet jeśli do tej pory nie byliśmy mocarstwem zimowych sportów, to trzeba to zmienić” – uderzył w polityczny ton Donald Tusk i od razu przystąpił do składania obietnic. Zapewnił, że będzie rozmawiał z ministrem finansów o szybkim wsparciu zakopiańskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, choć placówka, której absolwentami są takie osoby, jak Kamil Stoch czy Justyna Kowalczyk, od lat nie może się doczekać większego wsparcia ze strony państwowych władz. Premier włączył się też w dyskusję na temat krytego toru dla łyżwiarzy szybkich – czy należy zadaszyć istniejący już w Zakopanem, czy wybudować nowy w Krakowie. Zajął się tą sprawą dopiero teraz, choć stoi na czele rządu już siódmy rok, a panczeniści wciąż tułają się po świecie, bo w Polsce nie mogą się doczekać warunków do profesjonalnego treningu. Igrzyska ludziom łatwo obiecać, tylko kto za nie zapłaci? Koszt organizacji olimpijskich zawodów w Krakowie szacuje się na 6,5 mld zł, z tego tylko jedną czwartą pokryłby MKOl. Kwota ta nie zawiera wydatków na infrastrukturę, które będą gigantyczne, bo wiele obiektów trzeba będzie wybudować od nowa, a te już istniejące poddać modernizacji. To właśnie z uwagi na koszty ze starań o goszczenie olimpijczyków w 2022 r. zrezygnowało Monachium, najbogatsze miasto Europy. Z tego samego powodu przeciwko igrzyskom w ich mieście są też władze Sztokholmu, mimo iż Szwedzki Komitet Olimpijski wstępnie zgłosił jego kandydaturę. – Polski nie stać na organizację zimowych igrzysk olimpijskich – uważa Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. Jego zdaniem organizowanie dużych imprez sportowych nie przynosi korzyści ekonomicznych, a służy tylko promocji polityków. Ekspert nie wierzy w zapewnienia, że przy okazji igrzysk w Krakowie powstanie infrastruktura, która przyda się mieszkańcom regionu. Przypomina, jak budowano drogi na Euro 2012. Także Marek Wołos z TMS Brokers podkreśla, że z ekonomicznego punktu widzenia organizacja imprez sportowych nie jest opłacalna, bo na zwrot wysokich kosztów trzeba czekać wiele lat, a czasami można ich się nie doczekać. Tak będzie zapewne w Soczi, gdzie zorganizowano najdroższą imprezę sportową w historii. Jej całkowity koszt wyniesie ok. 50 mld dol., czyli cztery razy więcej niż planowano w 2007 r. Wszystko po to, aby były oficer KGB, a obecnie prezydent Rosji Władimir Putin mógł pochwalić się przed światem, jak wspaniałym jest politykiem.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze