Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Serce Polski znów biło na Krakowskim

Dodano: 11/04/2014 - Numer 786 - 11.04.2014
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska
uroczystości \ Dziesiątki tysięcy osób zebrały się wczoraj na Krakowskim Przedmieściu, aby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej. Wiele z nich przebyło kilkaset kilometrów, aby po raz kolejny domagać się rzetelnego śledztwa i wyjaśnienia prawdziwych przyczyn katastrofy smoleńskiej. – Jesteśmy tu, bo czujemy się Polakami – powtarzali uczestnicy wczorajszych uroczystości. Na Krakowskim Przedmieściu wczoraj pojawiły się dziesiątki tysięcy ludzi. Dużą część stanowili klubowicze „Gazety Polskiej”, ale nie zabrakło również członków Solidarności. – Wyruszyliśmy o trzeciej nad ranem. Jesteśmy tutaj co roku wraz z kolegami ze związku. Robimy to spontanicznie i sami organizujemy sobie wyjazd – mówi „Codziennej” Adam Grela, członek NSZZ „Solidarność”. – Przez te cztery lata nic się nie zmieniło w kwestii wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Można powiedzieć nawet, że stopień zakłamania jest jeszcze większy, niż był wtedy – twierdzi pan Grela. Nie jest odosobniony w swojej opinii. – Katastrofa smoleńska pokazała, że państwo polskie istnieje tylko na papierze. Mamy struktury, mamy urzędy, które tak naprawdę są nic niewarte, gdy dochodzi do sytuacji kryzysowej. Nikt się nie upomniał o prezydenta i wszystkich tych, którzy tam zginęli. Tym bardziej nie można się spodziewać, że zadba o moje dobro – mówi nam Tomasz Rakowski, który na Krakowskie Przedmieście przyjechał aż z Gdańska. Podkreśla, że to, co stało się w Smoleńsku, zmieniło jego życie. – To wtedy stwierdziłem, że jest to moment, w którym swoje umiejętności i zdolności należy zainwestować w sprawy publiczne – mówi. Większość zgromadzonych przed Pałacem jest zdania, że należy dążyć do prawdy. – Dotychczasowa postawa państwa to kompromitacja. Tylko dzięki pracy zespołu Antoniego Macierewicza mamy wizję tego, co się stało tam w Smoleńsku. Za to Antoni Macierewicz stał się obiektem ataków – mówią z kolei Janusz i Maciej Kaliszewscy z Suwalszczyzny. – Trzeba być Polakiem i nie pozwolić na kłamstwa o tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Jesteśmy im to winni. My, Polacy, musimy się zjednoczyć i dojść prawdy – apelują Anna i Andrzej Wróblewscy.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze