Sojusznicy

Dodano: 08/07/2014 - Numer 857 - 08.07.2014
Z punktu widzenia marketingu politycznego rozbicie PiS u było prawdziwym darem losu dla ekipy Tuska, ale i dla postkomunistów. Stanowiło gwarancję, że w każdych wyborach kilka procent głosów prawicowych wyborców okaże się przysłowiową parą w gwizdek. Dziś, kiedy wobec serii niespodziewanych kompromitacji obozu władzy samodzielne rządy Prawa i Sprawiedliwości stają się nie mrzonką, lecz możliwą alternatywą, skłócona prawica stała się wręcz racją stanu III RP. Dlatego też cieszy, że Jarosław Kaczyński wykonał gest będący w tej sytuacji przejawem troski o rację stanu Polski – czyli zasiadł do negocjacji ze swoimi byłymi partyjnymi kolegami. Trudno mieć złudzenia, że rodzi się tu jakaś przyjaźń polityczna. W polityce w ogóle nie ma przyjaciół – są tylko wrogowie i sojusznicy. Ci ostatni
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze