Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polskie towary ominą embargo

Dodano: 22/08/2014 - Numer 895 - 22.08.2014
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
fot.Filip Błażejowski / Gazeta Polska
Przez Białoruś i Kazachstan będą docierały do Rosji unijne, także polskie produkty, na które Władimir Putin nałożył embargo. Rosja zezwoli na import, ale nie surowców, tylko przetworzonych wyrobów. Białoruś i Kazachstan upatrują w tym obiegu handlowym zarobku, Rosja zaś możliwości honorowego wycofywania się z zakazu wwozu na swoje terytorium zachodniej żywności. Rosyjskie embargo na unijną żywność oficjalnie funkcjonuje, ale braki na sklepowych półkach w Rosji są tak dotkliwe, że Kreml musi wybrnąć z sytuacji, do której sam doprowadził. Na prośbę rosyjskiego ministerstwa zdrowia rząd wycofał z listy objętej embargiem witaminy, preparaty witaminowo-mineralne, dodatki smakowo-zapachowe, koncentraty białkowe pochodzenia zwierzęcego i roślinnego oraz mieszanki. W nowym rozporządzeniu uściślono, że ograniczenie wwozu mleka i produktów mlecznych nie obejmuje mleka bez laktozy i bezlaktozowych produktów mlecznych, gdyż są to produkty wchodzące w skład diety chorych. Ze spisu zakazanych warzyw wykluczono także materiał siewny, m.in. ziemniaki, kukurydzę, groch i cebulę. Rosja zgodziła się też przyjmować na swój rynek unijne produkty reeksportowane z Białorusi i Kazachstanu. Mają one być tam najpierw przetworzone, a potem dopiero wwiezione do Rosji. Minister rolnictwa Marek Sawicki przyznał, że Polska rozmawia z państwami Unii Celnej – Białorusią i Kazachstanem – na temat poszerzenia odbioru przez te kraje polskiej żywności. – Jeśli Moskwie będą potrzebne jakieś zagraniczne towary do przerobu, Białoruś będzie je kupowała i przetwarzała – stwierdził Aleksander Łukaszenka, prezydent Białorusi. Zarówno Białoruś, jak i Kazachstan stawiają jednak warunek. Mają być dokonane wspólne inwestycje w przechowywanie i konfekcjonowanie żywności. – Jesteśmy na to gotowi – stwierdził minister Sawicki i zapowiedział, że do naszego wschodniego sąsiada pojedzie polska misja gospodarcza, aby zbadać warunki tych inwestycji. W interesie Białorusi jest zarabianie na przetwarzaniu żywności dla Rosji. Prawdopodobnie dlatego Łukaszenka zniósł obowiązujący od dwóch lat zakaz importu bydła rogatego z państw UE, w tym z Polski. – Rosja, wprowadzając embargo, strzeliła sobie w stopę. Odcinając Zachód od własnego rynku, zapomniała, że sama jest uzależniona od dostaw zachodniej żywności – podkreślają eksperci. Ostatnio przyznał to nawet premier Rosji Dmitrij Miedwiediew, zauważając, że sytuacja, w której wszystkie jabłka na rosyjskim rynku są z Polski, a ryby z Norwegii, nie jest normalna. Podobna sytuacja jest na rosyjskim Dalekim Wschodzie, który jest „krytycznie uzależniony” od dostaw mięsa wieprzowego z USA i Kanady. Dlatego Kreml zapowiada, że po zniesieniu embarga niektóre kraje nie wrócą na rosyjski rynek. Mięso wieprzowe będą dostarczały Chiny, a wołowe – zamiast z Australii – będzie sprowadzane z Indii.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze