Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Gra o Ukrainę czy gra Ukrainą

Dodano: 31/12/2014 - Numer 1003 - 31.12.2014
Ryszard Czarnecki w artykule „Gra o Ukrainę” przytoczył kilka powierzchownych i bałamutnych tez, wynikających z niezrozumienia faktu, że gra toczy się o nowy układ geopolityczny świata, a raczej już o warunki nowych sojuszy. Sprawa ukraińska jest natomiast jedynie wygodnym instrumentem tych rozgrywek. Zacznijmy od Chin. Władze ChRL nie pomogły Putinowi finansowo nie dlatego, że uznały – jak się wydaje Czarneckiemu – iż byłaby to „inwestycja dużego ryzyka”, tylko dlatego, że chcą, by ta „inwestycja” służyła im i opierała się na ich warunkach. Chiny chcą Rosji Celem Chin jest zapewnienie sobie bezpieczeństwa energetycznego, czyli tanich surowców i niezagrożonych dróg ich importu. To zaś w kontekście rosyjskim oznacza kontrolę nad wydobyciem i transportem ropy i gazu z Syberii i to po 
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze