Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Prezesi i obcy kapitał zarabiają na polskich kopalniach

Dodano: 14/01/2015 - Numer 1013 - 14.01.2015
GÓRNICTWO \ Niemiecka firma HMS Bergbau AG za 150 mln euro wybuduje na Górnym Śląsku nową kopalnię. Czeski holding EPH odkupił kilka lat temu od Kompanii Węglowej kopalnię Silesia, zmodernizował ją i zatrudnia coraz więcej ludzi. Każdemu opłaca się wydobywać węgiel w Polsce, tylko nie nam samym. Nic dziwnego, skoro na pensje prezesów spółek węglowych idą miliony złotych. Podczas gdy rząd Ewy Kopacz chce zamknąć cztery kopalnie Kompanii Węglowej, twierdząc, że utrzymywanie ich jest nieopłacalne, zagraniczni inwestorzy modernizują stare polskie kopalnie, a nawet zamierzają budować nowe, bo uważają, że to dla nich dobry interes. Jak informuje portal Wnp.pl, spółka Silesian Coal, należąca do niemieckiej firmy HMS Bergbau AG, za 150 mln euro wybuduje w Orzeszu na Górnym Śląsku nową kopalnię. Pół roku temu Niemcy dostali koncesję na poszukiwanie i wykonali odwierty, które potwierdziły, że węgla w Orzeszu jest pod dostatkiem. Docelowe wydobycie ma wynieść 3 mln ton. Eksploatacja złóż ruszy za trzy lata, a w nowej kopalni pracę znajdzie ok. 1500 osób. Okazuje się, że w Polsce opłacalna jest nie tylko budowa nowej kopalni, ale także modernizacja starej. Cztery lata temu czeski holding EPH odkupił od restrukturyzowanej dziś, generującej od lat straty Kompanii Węglowej kopalnię Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Zmodernizował ją za 750 mln zł i nadal z powodzeniem fedruje przez sześć dni w tygodniu. Zatrudnienie w kopalni zwiększyło się z 700 osób w grudniu 2010 r. do ponad 1600 osób obecnie, a moce wydobywcze wzrosły dwukrotnie. Czesi inwestycję w Silesię uznali za tak udaną, że zainteresowali się kolejnymi czterema kopalniami Rybnickiego Okręgu Węglowego, takimi jak: Jankowice, Chwałowice, Marcel i Rydułtowy-Anna. W Rybniku uważają, że czeska propozycja jest zdecydowanie lepsza od lansowanej w rządowym programie, ale – jak twierdzi Arkadiusz Loska z TVS – problem w tym, że Kompania Węglowa nie jest zainteresowana sprzedażą wspomnianych kopalń zagranicznym inwestorom ani utworzeniem z Czechami wspólnej grupy kapitałowej. Sytuacja polskich kopalń być może jest trudna dlatego, że znaczna część przychodów generowanych przez pracujących pod ziemią górników idzie na gigantyczne uposażenia menedżerów. Z rankingu dziesięciu najlepiej zarabiających prezesów spółek skarbu państwa opublikowanego przez portal Money.pl wynika, że Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w 2013 r. zarobił 1,14 mln zł. Podobne kwoty zainkasowali jego zastępcy Andrzej Tor i Grzegorz Czornik. Informacje o gigantycznych zarobkach kadry potwierdził sam Zagórowski, który w wywiadzie dla „Forbesa” chwalił się, że tylko na 10-proc. obniżce wynagrodzeń zarządu JSW i dyrektorów kopalń udało się w skali roku zaoszczędzić ok. 3 mln zł. – Z moich informacji wynika, że prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej zarabia miesięcznie 80 tys. zł, wiceprezesi 70 tys. zł, a dyrektorzy kopalń 50 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze dwumilionowe odprawy. Można przypuszczać, że kontrakty prezesów Kompani Węglowej nie są mniejsze – mówi Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia ‘80. Tymczasem – jak ujawniają swoje paski płacowe zwykli górnicy – ich zarobki nie przekraczają 2,5 tys. zł netto. (Wnp.pl, TVS, Money.pl, Forbes)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze