Komorowski przyznaje rację Dudzie

Dodano: 11/02/2015 - Numer 1037 - 11.02.2015
Jeżeli to zostanie uzgodnione w obrębie NATO, którego jesteśmy członkiem, powinniśmy to respektować – mówił kandydat na prezydenta Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda, odnosząc się do pytań o obecność wojskową Polski na Ukrainie. Kancelaria Prezydenta Bronisława Komorowskiego pytana przez „Codzienną” w tej sprawie, przyznaje mu rację: „Polska powinna uczestniczyć w koalicyjnych misjach wojskowych”. Andrzej Duda 22 stycznia br. pytany, czy jako prezydent wysłałby polskich żołnierzy na pomoc Ukrainie, stwierdził, że „to zależy od relacji międzynarodowych”. Podkreślił także, że jeśli zapadną jakieś decyzje NATO w tej sprawie, to jako członek Paktu Północnoatlantyckiego „powinniśmy to respektować”. Kandydat PiS-u na swoim profilu w serwisie Twitter doprecyzował, że „nawet gdyby na prośbę Ukrainy NATO wysyłało tam wojska, to należałoby się nad tym [wysłaniem polskich żołnierzy] dobrze zastanowić”. Prezydent Bronisław Komorowski nie chciał bezpośrednio odnieść się do wypowiedzi o współpracy polskiego wojska w ramach sojuszy międzynarodowych, zrobiła to za niego premier Ewa Kopacz. Najpierw w Sejmie zaatakowała ugrupowanie Andrzeja Dudy, mówiąc, że „PiS zawsze ciągnęło do wojny, a Platformę do pokoju”, a po zapowiedzi pozwu za manipulowanie słowami kandydata na prezydenta wypowiedziała się jedynie ws. stanowiska prezydenta z Platformy Obywatelskiej. – Pan Bronisław Komorowski na pewno nie będzie wysyłał nikogo na wojnę – zapewniła. Kancelaria Prezydenta pytana przez nas o stanowisko Bronisława Komorowskiego w tej sprawie, po trzech tygodniach wysłała odpowiedź, która stoi w sprzeczności z twardą deklaracją Kopacz. „Prezydent RP stoi na stanowisku, że Polska powinna uczestniczyć w koalicyjnych misjach wojskowych prowadzonych na podstawie odpowiedniego mandatu międzynarodowego” – oświadczyła Kancelaria Prezydenta. Jak dodaje, „w opinii Prezydenta RP Polska nie powinna angażować się militarnie w tym konflikcie, wysyłając żołnierzy w celu udziału w działaniach zbrojnych”. Nie ma decyzji NATO o wsparciu wojskowym dla Ukrainy. – NATO jako całość podjęło decyzję na ostatnim szczycie w Walii, że wszyscy zapewnią pomoc Ukrainie w obszarze bezpieczeństwa. Każdy kraj ma swój sposób, jak to robi – oświadczył doradca prezydenta USA Ben Rhodes. W styczniu br. pojawiły się nieoficjalne informacje o planach wysłania amerykańskich wojsk, jednak oficjalnie mówi się jedynie o wsparciu Ukraińców przez przekazanie broni jej wojskom. Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė już zadeklarowała dostarczenie Ukrainie broni defensywnej. – Oddajemy Ukrainie do dyspozycji wszystkie środki niezbędne do obrony, wszystkie środki, jakimi dysponuje też Litwa – zapewniła. Jak podkreśla Grybauskaitė, Litwa jako pierwszy kraj NATO utworzyła już siły szybkiego reagowania. – Znamy naszych sąsiadów. Nie ufamy im, zwłaszcza przywództwu na Kremlu. Wiemy, że musimy być gotowi do obrony – powiedziała prezydent Litwy, odnosząc się do rosyjskiej agresji na Ukrainie. Polska na razie rozważa wsparcie Ukraińców dostawą broni, decyzja w tej sprawie jednak nie zapadła. – Uważam, że to jest temat do poważnej debaty – powiedział dziennikarzom minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna w czasie trwającej w Monachium dorocznej Konferencji Bezpieczeństwa.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze