Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Krwawy Kociołek znów przed sądem

Dodano: 17/04/2015 - Numer 1092 - 17.04.2015
wokanda\ Będzie ponowny proces wicepremiera rządu PRL Stanisława Kociołka oskarżonego w sprawie masakry robotników w 1970 r. na Wybrzeżu. Tak zdecydował Sąd Najwyższy, uchylając wyrok uniewinniający Kociołka. Ponowny proces ma się odbyć przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Sprawa dotyczy wydarzeń z grudnia 1970 r., gdy rząd PRL u ogłosił drastyczne podwyżki cen, co wywołało demonstracje na Wybrzeżu. Komunistyczna władza brutalnie stłumiła protesty, doprowadzając do masakry robotników. W procesie oskarżono m.in. Kociołka, któremu zarzucono „sprawstwo kierownicze” w zabójstwie robotników. Sąd Najwyższy uznał w czwartek kasację prokuratury za zasadną, odrzucił przy tym kasację pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Sędziowie SN uznali, że sądy I i II instancji w niewystarczającym stopniu zbadały odpowiedzialność Kociołka. Na czwartkowej rozprawie prok. Krzysztof Parchimowicz z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w zaskakujący sposób rozpoczął swoje wystąpienie. Zażądał, aby sąd odstąpił od rozpatrywania kasacji oskarżycieli posiłkowych w odniesieniu do dwóch pozostałych oskarżonych – Bolesława Fałdasza i Mirosława Wiekiery, dowódców oddziałów pacyfikujących robotników w czarny czwartek 17 grudnia 1970 r. Sąd Najwyższy podzielił to stanowisko i zamknął sprawy Fałdasza i Wiekiery ukaranych wyrokami dwóch lat więzienia w zawieszeniu. To oznacza, że w procesie odpowiedzialnych za masakrę na Wybrzeżu na ławie oskarżonych pozostaje już tylko wicepremier PRL u Stanisław Kociołek. – Z historycznego punktu widzenia ten proces to ostatni moment, aby sąd dokonał oceny ustroju komunistycznego – tak mec. Maciej Bednarkiewicz przekonywał o konieczności uwzględnienia kasacji. Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i przedstawiciel społeczny uczestniczący od początku w sprawie zarzucali prokuraturze niepodjęcie wątku prowokacji, która była organizowana wówczas na Wybrzeżu. Miała ona na celu obalenie Wiesława Gomułki i dojście do władzy ekipy Edwarda Gierka. Jak podkreślał występujący w imieniu NSZZ „Solidarność” mec. Piotr Andrzejewski, w długoletnim procesie wielokrotnie składał wnioski o rozpatrzenie dowodów świadczących o planie takiego zamachu stanu. Były one ignorowane, skoro prokuratura w akcie oskarżenia ominęła ten wątek sprawy. Prokurator replikując, stwierdził, że kwestia prowokacji nie dotyczy czynów wymienionych w akcie oskarżenia. Proces trwa już 20 lat.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze