Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

16 mld zł dziury w dochodach z VAT u i akcyzy

Dodano: 12/09/2015 - Numer 1216 - 12.09.2015
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
FINANSE \ Tegoroczne dochody z podatku VAT i akcyzy są mniejsze o 16,5 mld zł od tych, które zakładano. Sam VAT przyniósł dziurę w dochodach sięgającą 9 mld zł. – Aby poprawić fiskalną skuteczność państwa, trzeba przeciąć związki polityków z międzynarodowym biznesem podatkowym. Mogą to zrobić tylko wyborcy – twierdzi prof. Witold Modzelewski. Wiceminister finansów Jarosław Neneman przyznał, że tegoroczne wpływy państwa z tytułu podatku VAT są niższe niż w ubiegłym roku i niższe niż w planie. – Brakuje nam 9 mld zł – powiedział, pytany przez posłów PiS u o realizację dochodów podatkowych w 2015 r. Neneman twierdzi, że „dobrze idą” dochody z akcyzy na alkohol, gorzej za to jest z akcyzą tytoniową. Zdaje się, że z tą ostatnią jest bardzo źle, bo z wyliczeń posła Henryka Kowalczyka wynika, że łączny niedobór w podatkach pośrednich – chodzi o VAT i akcyzę – wynosi 16,5 mld zł. Posłanka Maria Zuba pytała o możliwość przywrócenia 22-proc. stawki VAT, którą koalicja PO-PSL podniosła w 2011 r. do 23 proc. Miało to być rozwiązanie czasowe, na trzy lata, ale mimo złożonej wcześniej obietnicy nie wrócono w 2014 r. do starej stawki. Gdy w tym roku Komisja Europejska zdjęła z Polski tzw. procedurę nadmiernego deficytu, oczekiwano, że rząd wróci do stawki 22 proc., ale Neneman uciął te spekulacje, twierdząc, że obniżenie stawki zaplanowano dopiero na 2017 r. Upór obecnych władz zdumiewa, bo im niższe są podatki, tym chętniej ludzie je płacą. Tymczasem w Polsce, mimo że VAT podniesiono, dochody z niego wciąż maleją. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że w 2013 r. w całej UE luka z tego tytułu wyniosła 168 mld euro, czyli 15,2 proc. możliwych do uzyskania dochodów. W Polsce różnica między oczekiwaną a faktycznie osiągniętą wartością dochodów z VAT u sięgnęła aż 26,7 proc. Nasz kraj znalazł się wśród 11 państw UE, w których ściągalność tego podatku się pogarsza. Złe i dziurawe przepisy o Vacie i akcyzie, a także brak regulacji eliminujących nieuczciwą konkurencję, to przyczyny fatalnej skuteczności fiskalnej polskiego państwa – uważa prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów. Jego zdaniem szczególnie patologiczne są przepisy o podatku od towarów i usług dotyczące stawek 0 proc. z tytułu obrotów wewnątrzwspólnotowych i tzw. odwrotnego obciążenia. Pozwalają one bowiem na „tworzenie nieopodatkowanej podaży lub uzyskania finansowania z nienależnych zwrotów”. Spostrzeżenia prof. Modzelewskiego potwierdził Neneman, przyznając, że dochodom z VAT u nie pomogła dobra sytuacja w handlu zagranicznym, ponieważ stawka VAT u od eksportu to właśnie 0 proc. – Do nadużyć na niewyobrażalną skalę doszło zwłaszcza w elektronice. Polska nagle stała się eksporterem netto telefonów komórkowych, których nie jesteśmy producentem – powiedział wiceminister finansów. Co zrobić, aby zmienić ten fatalny system, który generuje patologie? – Trzeba przeciąć związki polityków z międzynarodowym biznesem podatkowym, bo sojusz tego biznesu z polityką jest wrogi wobec osób, które płacą podatki uczciwie – uważa prof. Modzelewski. Jego zdaniem, tak radykalnej zmiany mogą dokonać tylko wyborcy, wybierając polityków, którzy w nowym Sejmie natychmiast podejmą prace nad ochroną polskich przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją podatkową. – Trzeba to zrobić raz na zawsze – dodaje ekonomista. (Bankier.pl, Fakt.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze