Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Saperzy rewolucji

Dodano: 07/08/2018 - numer 2096 - 07.08.2018
Przysłowie o saperze, który myli się tylko raz, słyszał każdy. Znałem wielu saperów i żaden z nich nigdy nie popełnił najmniejszej pomyłki. 14 maja 2004 r. w piątek wracaliśmy z patrolu do bazy Camp Juliet w Karbali, gdy jadący na czele kolumny pojazd gwałtownie zahamował. Z kabiny wysunął się na dach żołnierz i zaczął pilnie oglądać przez lornetkę jakiś punkt na asfalcie przed nim. Po kilku chwilach zeskoczył i wolnym krokiem podjął marsz w kierunku mojego samochodu. Był to Leszek, mój zastępca i serdeczny kolega. Gdy dotarł do mnie, zaciągnął się nonszalancko papierosem i powiedział, że dalej nie pojedziemy i żebym wzywał saperów, bo przy drodze leży kupka gruzu, z której wystają kable – czyli może być jakaś bomba
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze