Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sojusz Lewicy Demokratycznej się sypie

Dodano: 08/11/2018 - numer 2174 - 08.11.2018
POLITYKA \ Jeden z najważniejszych polityków młodego pokolenia lewicy Krzysztof Gawkowski właśnie pożegnał się z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. W kuluarach mówi się, że polityk trafi pod skrzydła Roberta Biedronia, który tworzy nową formację polityczną.
Wybory samorządowe nie okazały się dla SLD sukcesem. Partia, która w wyborach do sejmików wystawiła wszystkich najważniejszych członków partii, uzyskała jedynie 6,62 proc., wprowadzając jedynie 11 radnych na 552 w całej Polsce. Sojusz wypadł pod tym względem gorzej niż Bezpartyjni Samorządowcy, którzy wprowadzili 15 radnych. Klęskę poniósł również w miastach. Dość powiedzieć, że w Warszawie kandydat Sojuszu Andrzej Rozenek zdobył 1,5 proc.
Nic dziwnego, że nastroje w partii minorowe, a politycy zaczynają szukać alternatywy. Jako pierwszy zrobił to Krzysztof Gawkowski, który podjął decyzję o opuszczeniu SLD. „W dniu dzisiejszym złożyłem rezygnację z członkostwa w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To była bardzo trudna decyzja, bo ponad osiemnaście lat, które spędziłem w partii, pozostawiło we mnie wiele ciepłych wspomnień, a ludzie, których dzięki Sojuszowi poznałem, zawsze stanowić będą dla mnie niewyczerpane źródło inspiracji” – napisał na Facebooku Gawkowski. Jego decyzja była totalnym zaskoczeniem dla polityków Sojuszu. Były lider partii Leszek Miller nie ukrywa, że to duże osłabienie.
– Odejście Gawkowskiego jest problemem dla SLD. To bardzo zdolny polityk, ma szerokie perspektywy. SLD jest partią lewicową, ale kim jest Robert Biedroń i czym będzie jego ruch, tego nikt nie wie. Zauważyłem, że jak ognia stara się on unikać słowa „lewica”, zastąpił je słowem „progresywny”. Dopóki nie ogłosi programu, będziemy się poruszali we mgle – mówił Leszek Miller w programie „Tłit” WP.
Wszystkim wydaje się oczywiste, że młody polityk lewicy zaangażuje się w projekt Roberta Biedronia. Z byłym prezydentem Słupska współpracuje już inna nadzieja Sojuszu Paulina Piechna-Więckiewicz. Lider SLD Włodzimierz Czarzasty robi jednak dobrą minę do złej gry. – Gawkowski podjął taką, a nie inną decyzję. Wciąż się przyjaźnimy, trzymam za niego kciuki. Bardzo mu dziękuję za 17 lat pracy. Był dobrym wiceprzewodniczącym, wcześniej sekretarzem generalnym. Wciąż jesteśmy bliskimi sobie ludźmi, patrzymy na siebie z życzliwością. On zresztą też ani nic złego SLD nie zrobił, ani nic złego na jego temat nie powiedział – mówi w wywiadzie dla DoRzeczy.pl Czarzasty.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze