Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Matka żywicielka

Dodano: 11/12/2018 - numer 2201 - 11.12.2018
21 marca 2007 r., już z pokładu samolotu, zadzwoniłem do mojej Mamy, aby poinformować ją, że za kilka minut będę odlatywał do Afganistanu w ramach grupy przygotowawczej I Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego. W odpowiedzi usłyszałem, że jestem „cholerą chodzącą”, „najbardziej nieznośnym bachorem pod słońcem” i „powsinogą”. Dalej było też standardowo, czyli o przedwczesnym wpędzeniu rodzicielki do grobu, o mleku, które wciąż mam pod nosem i za które jeszcze nie zapłaciłem, oraz nieprzespanych nocach sprzed dekad, kiedy nosiła mnie – drącego się wniebogłosy – na rękach. Po zakończeniu owej części „wspominkowo-historycznej” Mamusia przystąpiła do artykułowania gróźb karalnych i jak zwykle otworzyła pakiet czekających mnie przyjemności chłostaniem mokrą ścierą, a zakończyła wyrywaniem nóg
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze