Dane nie pomagają rynkom

numer 2243 - 01.02.2019Gospodarka

GIEŁDA Azja bardzo mocna. Europa rano podobnie, potem już zdecydowanie słabiej. W tle dane z Niemiec i strefy euro. W południe na GPW także gorzej. PGNiG z kolejnym rekordem. Znaczący wpływ Pekao na wynik indeksu.

Europa środowe notowania zamknęła na zielono, a Warszawa w czerwonym kolorze. WIG20 stracił ponad 0,6 proc., ale nie był wyjątkiem, bo spadki widoczne były także we Frankfurcie. Indeks Euro Stoxx wzrósł o 0,26 proc., co tym razem nie oddaje obrazu notowań, bo znacznie lepiej wypadły indeksy w Paryżu i Amsterdamie.

Na GPW bardzo słabo zaprezentowały się banki. Z pięciu współtworzących indeks WIG20 jedynie mBank zyskał symbolicznie, a mocne spadki zanotowały San PL oraz Pekao i PKO BP. Na parkiecie najlepiej zaprezentowały się PGE drożejące ponad 3 proc. (drugi raz z rzędu) oraz CD Projekt, który przekroczył kurs 195 zł.

Mocniejszy spadek widoczny był w segmencie średnich firm, gdzie także w roli głównej wystąpiły banki. Handlowy, Millennium straciły na wartości, a INGBSK nie zmienił swojego kursu.

USA to bardzo mocny wzrost na obu parkietach. Bohaterem notowań na Wall Street były walory Apple’a i Boeinga zyskujące po ponad 6 proc.

Azja czwartkowe notowania zamknęła mocnym ruchem w górę. Indeks Nikkei zyskał ponad 1 proc., a China A50 przeszło 2 proc., a niewiele gorzej zaprezentowały się akcje na indyjskim parkiecie w Mumbaju, gdzie BSE zwyżkował o prawie 1,4 proc. Tak silny ruch to po części efekt decyzji Fed i słabszego dolara.

Europa otrzymała więc bardzo pozytywne sygnały i skorzystała z tego, bo na otwarciu indeksy prezentowały się bardzo dobrze. WIG20 po kilku minutach zyskiwał ponad 0,9 proc. z kompletem 20 spółek na plusie. Kolejne minuty potwierdziły, że nie był to jedynie przypadkowy scenariusz. Wzrost notowań widoczny był również dla średnich firm, gdzie indeks notował wzrost o ponad 0,7 proc.

Europa po półgodzinie gry pozostawała zielona. DAX30 zyskiwał ponad 1 proc., a tak mocnemu umocnieniu nie przeszkadzał wcale fatalny odczyt grudniowej sprzedaży detalicznej. Ta bowiem okazała się o ponad 2 proc. niższa niż przed rokiem i słabsza od prognoz analityków.

Po godz. 10 niemiecki indeks zyskiwał już zdecydowanie mniej, bo 0,56 proc. Czerwony kolor widoczny był w Madrycie, co było o tyle zaskakujące, że PKB w IV kwartale zyskało więcej niż oczekiwali analitycy. Podobnie było we Włoszech, gdzie spadek bezrobocia nie wpłynął na poprawę nastrojów. Ruch na południe europejskich wskaźników widoczny był coraz mocnej, bo Euro Stoxx po 90 minutach gry był już na minusie.

GPW to nieco odmienny obraz, ale tu także WIG20 zyskiwał 0,67 proc., tracąc od porannego szczytu ponad 10 pkt. Mocny wpływ na taki obraz miało Pekao tracące ponad 0,5 proc., co oznaczało szanse na trzeci z rzędu spadek. Taki scenariusz już przed godz. 10.30 był bardzo realny, bo akcje banku zniżkowały ponad 1,3 proc., by potem tylko chwilowo odbić w górę.

Drugi segment przed godz. 11 prezentował się zdecydowanie lepiej. Wskaźnik mWIG40 zyskiwał ponad 0,8 proc. z rosnącymi bankami, Play i Dino PL.

Dwie godziny gry pokazały, że nastroje na większości z parkietów słabną. DAX30 zyskiwał o godz. 11 zaledwie 0,2 proc., a atmosferze na rynkach nie pomagały wskaźniki ze strefy euro. Zarówno bezrobocie, jak i PKB okazały się bowiem zgodne z oczekiwaniami. Wskaźnik z Frankfurtu przed godz. 11.30 znalazł się na minusie, a koniunktura coraz bardziej opuszczała Europę. Mocniejsze spadki widoczne były w Madrycie i Mediolanie. WIG20 zyskiwał jedynie 0,4 proc., a czerwony kolor widoczny był już nie tylko dla Pekao, ale także PZU czy CD Projektu. Małe i średnie spółki również traciły na wartości.

W drugą część dnia Europa wchodziła z walką o utrzymanie dodatniego odczytu. Na GPW atmosfera była zdecydowanie lepsza, bo WIG20 ustabilizował się na poziomie powyżej 2365 pkt. Segment średnich firm także notował odreagowanie, a umiarkowanie pozytywny obraz z Nowego Jorku dawał nadzieję na drugą część zmagań.



Autor: Rafał Grodowski